tydzień później....
Wszystko jest idealnie , między mną a Niallem doskonale się układa..Niedługo czeka nas chwilowa rozłąka bo Niall wyjeżdża w tygodniową trasę z chłopakami.Z trudem będę żyła jakoś bez niego.Na razie mieszkałam u Niall'a a Zayn u Pauli .Mama oznajmiła nam , że wyjeżdża z powrotem do Polski bo tam kogoś poznała dlatego przeciągała z przyjazdem tutaj.Mam nadzieję , że dobrze jej się ułoży w życiu.Z tatą od dłuższego czasu się nie dogadywała , nawet nie wiemy gdzie tata teraz przebywa.Będzie nas odwiedzała i przesyłała pieniądze na konto.Będę za nią tęskniła ,ale jakoś damy radę.W czas tygodniowej trasy chłopakow przyejżdża do mnie Alicja , cieszę się ponieważ długo nie widziałam mojej najlepszej przyjaciółki.Danielle wyjechała 2 ni temu ,ta dziewczyna pomogła otrząsnąć mi się po chwilowym rozstaniu z Niallem , Danielle obiecała , że niedługo znowu przyjedzie.Dni spędzaliśmy raz w kinie raz w domu.Niall polubił moją mamę a w szczególności jej obiady , codziennie przychodziliśmy do mojej mamy na domowe obiadki jej wykonu.Niallowi brakowało takiej kuchni.....Było zbyt idealnie żeby było prawdziwie ,czułam ,że nie długo stanie się coś złego.
***Niall***
Obudziłem się o 8 , nie mogłem spać miałem senne koszmary.Obok mnie leżała Laura , jak zwykle wyglądała słodko ,nie chciałem jej budzić więc lekko odsunąłem jej rękę z mojego brzucha i powoli wstałem.Burczało mi w brzuchu więc jedynym rozwiązaniem było zjeść śniadanie.Schodząc po schodach słyszałem Liama rozmawiającego przez telefon.Kłócił się z kimś , była to jakaś dziewczyna.Gdy mnie zobaczył od razu zakończył rozmowę.Nie chciałem go wypytywać bo wiem jak bardzo tego nie lubi.Podszedłem do lodówki wyciągnąłem mleko i nalałem do szklanki , zrobiłem sobie kanapki z serem ogórkiem i pomidorem , takie jak lubię.Wziąłem szklankę oraz talerzyk i udałem się na taras.Usiadłem na ławce , promienie słońca świeciły mi prosto w twarz.Jedząc kanapki myślałem co będzie gdy nie będzie mnie przez ten tydzień.Na pewno zrekompensuję Laurze ten tydzień.Wstałem po laptopa i z powrotem usiadłem na ławce .Włączyłem stronę wycieczek do ciepłych krajów.Przeszukałem z jakieś 100 ofert najbardziej korzystniejsza wydała mi się Ibiza.Zarezerwowałem 2 bilety na za 2 tygodnie.Wybrałem najdroższy i najlepszy hotel , teraz tylko wystarczy odebrać bilety w najbliższym biurze podróży.Jestem ciekawy co na to moja królewna.A właśnie jest już po 9 a ona nadal śpi.Wstałem wszedłem do domu położyłem laptopa naczynia włożyłem do zlewu i ruszyłem do mojego pokoju.Wszedłem do pokoju Laura nadal leżała w tej samej pozycji co wcześniej.Ustałem nad nią i pocałowałem w czoło.Nic nie dało więc zacząłem ją gilgotać.Ta od razu się obudziła i zaczęła wyzywać .Nie odpowiadając jej czule ją pocałowałem.Przyciągnęła mnie do siebie i leżeliśmy tak wtuleni w siebie.Będzie mi tego brakowało przez ten tydzień.Ale na Ibizie wszystko nadrobimy.
-kochanie wstajemy.
-jeszcze chwilę.
-chodź chodź.
Chwyciłem ją za rękę i wziąłem ją na ręce.I zaniosłem pod sam prysznic.Rozebraliśmy się i weszliśmy do wanny.Leżeliśmy sobie bawiąc się pianą.Laura cały czas robiła mi brodę z piany i śmiała się ze mnie.
Cały czas dolewaliśmy ciepłej wody , chwila relaksu była mi wskazana.Wyszliśmy z wanny zawijając się ręcznikami.Ku naszemu zdziwieniu na łóżku siedział Harry
- a co wy tam razem robiliście ponad pół godziny ? -zapytał zaciekawiony
- raczej co ty tu robisz ? -zmieniłam szybko temat.
- chciałem się was spytać czy idziecie dzisiaj z nami do jakiegoś clubu.
Po krótkim zastanowieniu odmówiliśmy.Ja na jakiś czas miałam dość imprez ,woleliśmy spędzić czas razem tylko ze sobą.Harry i reszta poszli na imprezę a my zostaliśmy w domu.Zamówiliśmy sobie pizzę i włączyliśmy sobie film.Potem kolejny i kolejny.Tak minął nam cały wieczór.Leżeliśmy na kanapie wtuleni w siebie zajadając popcorn.W pewnym momencie wzywała mnie natura , udałem się do łazienki by skorzystać z potrzeb.Po powrocie zauważyłem smutną minę Laury , od razu wiedziałem że coś się stało.
- nadal się z nią kontaktujesz? -spytała ze smutnym głosem
- z kim ?
-z Ali - jej oczy napełniały się łzami.
- nie , skąd Ci to przyszło do głowy ?
- znowu kłamiesz!chyba widziałam co do Ciebie wypisuje.
-kochanie uspokój się , ona do mnie pisze ja jej nie odpisuję ,uwierz mi - pocałowałem ją w czoło.
-przepraszam ,ale chyba jestem już przewrażliwiona.
Wróciłem na kanapę ponownie przytulając się do Laury.
Po 4 filmie z rzędu poczułem lekką senność tak jak i Laura która cały czas ziewała.
Zaproponowałem jej żebyśmy poszli się położyć.
Wróciliśmy do pokoju przebierając się w piżamy , wskoczyliśmy do łóżka przytulając się jeszcze mocniej.
Długo nie brakowało bo nasze oczy powoli zamykały się , obydwoje zasnęliśmy.
**Harry**
Po odmowie Nialla i Laury zszedłem na dół oznajmić reszcie , że jedziemy bez nich.Poleciałem jeszcze do pokoju się przebrać.Ubrałem kremowe spodnie i biały t-shirt.Chłopacy również byli poprzebierani tak jak i Paula która wyglądała dzisiaj prześlicznie.Zayn i Niall jak zawsze mieli szczęście do dziewczyn.A ja i Louis musieliśmy cieszyć się , że mamy siebie nawzajem.Może jednak Larry istnieje?-pomyślałem sobie i w głębi siebie zacząłem się śmiać.Pod domem stała już duża taksówka , od razu na samym wejściu zapłaciłem taksówkarzowi i podałem adres na który ma nas zawieść.Podczas drogi zdążyliśmy wypić po jednym piwie.Podjechaliśmy pod wielki budynek.Wchodząc do środka zauważyłem większość dziewczyn i może z 30 chłopaków , pomieszczenie było na prawdę duże.Zajęliśmy miejsca przy barze zamawiając po drinku malibu.Impreza powoli się rozkręcała każdy z nas miał już wypite po jakieś 4 drinki nikt nie zważał na to że jutro mamy wyjazd.Postanowiłem wyjść na parkiet.Z początku tańczyłem sam ,ale po chwili dołączyła do mnie piękna blodnynka.Tańczyliśmy przez 2 piosenki po tym zaprosiłem ją na drinka.Nazywa się Jessica od razu przypadła mi do gustu.Ma świetne poczucie humoru.Postanowiliśmy się przejść , przedstawiłem chłopakom Jessice i powiedziałem że idziemy się przejść.Wyszliśmy z clubu w stronę parku.Przeszliśmy się ulicami parku robiło się coraz zimniej widziałem jak marznie więc dałem jej moją bluzę.Dziewczyna oznajmiła mi że musi już wracać do domu więc odprowadziłem ją , wymieniliśmy się numerami telefon.Przytuliłem ją na pożegnanie i sam udałem się do domu.Wszedłem po cichu żeby nie obudzić Nialla i Laury.Udałem się do pokoju ,powoli rozebrałem się do naga i położyłem się w łóżku.Wysłałem Jessice smsa 'dobranoc śliczna' nie musiałem długo czekać na odpowiedź bo po 2 minutach odpisała ' dobranoc'.Wtuliłem się w poduszkę i zasnąłem.
*****
rozdział taki jakiś nijaki.
bez składu.
ale nie mam weny więc soory .
nawet trochę dłuższy .
dziękuje wam że odwiedzacie tego bloga :)
5kom = nowy rozdział .
-kochanie wstajemy.
-jeszcze chwilę.
-chodź chodź.
Chwyciłem ją za rękę i wziąłem ją na ręce.I zaniosłem pod sam prysznic.Rozebraliśmy się i weszliśmy do wanny.Leżeliśmy sobie bawiąc się pianą.Laura cały czas robiła mi brodę z piany i śmiała się ze mnie.
Cały czas dolewaliśmy ciepłej wody , chwila relaksu była mi wskazana.Wyszliśmy z wanny zawijając się ręcznikami.Ku naszemu zdziwieniu na łóżku siedział Harry
- a co wy tam razem robiliście ponad pół godziny ? -zapytał zaciekawiony
- raczej co ty tu robisz ? -zmieniłam szybko temat.
- chciałem się was spytać czy idziecie dzisiaj z nami do jakiegoś clubu.
Po krótkim zastanowieniu odmówiliśmy.Ja na jakiś czas miałam dość imprez ,woleliśmy spędzić czas razem tylko ze sobą.Harry i reszta poszli na imprezę a my zostaliśmy w domu.Zamówiliśmy sobie pizzę i włączyliśmy sobie film.Potem kolejny i kolejny.Tak minął nam cały wieczór.Leżeliśmy na kanapie wtuleni w siebie zajadając popcorn.W pewnym momencie wzywała mnie natura , udałem się do łazienki by skorzystać z potrzeb.Po powrocie zauważyłem smutną minę Laury , od razu wiedziałem że coś się stało.
- nadal się z nią kontaktujesz? -spytała ze smutnym głosem
- z kim ?
-z Ali - jej oczy napełniały się łzami.
- nie , skąd Ci to przyszło do głowy ?
- znowu kłamiesz!chyba widziałam co do Ciebie wypisuje.
-kochanie uspokój się , ona do mnie pisze ja jej nie odpisuję ,uwierz mi - pocałowałem ją w czoło.
-przepraszam ,ale chyba jestem już przewrażliwiona.
Wróciłem na kanapę ponownie przytulając się do Laury.
Po 4 filmie z rzędu poczułem lekką senność tak jak i Laura która cały czas ziewała.
Zaproponowałem jej żebyśmy poszli się położyć.
Wróciliśmy do pokoju przebierając się w piżamy , wskoczyliśmy do łóżka przytulając się jeszcze mocniej.
Długo nie brakowało bo nasze oczy powoli zamykały się , obydwoje zasnęliśmy.
**Harry**
Po odmowie Nialla i Laury zszedłem na dół oznajmić reszcie , że jedziemy bez nich.Poleciałem jeszcze do pokoju się przebrać.Ubrałem kremowe spodnie i biały t-shirt.Chłopacy również byli poprzebierani tak jak i Paula która wyglądała dzisiaj prześlicznie.Zayn i Niall jak zawsze mieli szczęście do dziewczyn.A ja i Louis musieliśmy cieszyć się , że mamy siebie nawzajem.Może jednak Larry istnieje?-pomyślałem sobie i w głębi siebie zacząłem się śmiać.Pod domem stała już duża taksówka , od razu na samym wejściu zapłaciłem taksówkarzowi i podałem adres na który ma nas zawieść.Podczas drogi zdążyliśmy wypić po jednym piwie.Podjechaliśmy pod wielki budynek.Wchodząc do środka zauważyłem większość dziewczyn i może z 30 chłopaków , pomieszczenie było na prawdę duże.Zajęliśmy miejsca przy barze zamawiając po drinku malibu.Impreza powoli się rozkręcała każdy z nas miał już wypite po jakieś 4 drinki nikt nie zważał na to że jutro mamy wyjazd.Postanowiłem wyjść na parkiet.Z początku tańczyłem sam ,ale po chwili dołączyła do mnie piękna blodnynka.Tańczyliśmy przez 2 piosenki po tym zaprosiłem ją na drinka.Nazywa się Jessica od razu przypadła mi do gustu.Ma świetne poczucie humoru.Postanowiliśmy się przejść , przedstawiłem chłopakom Jessice i powiedziałem że idziemy się przejść.Wyszliśmy z clubu w stronę parku.Przeszliśmy się ulicami parku robiło się coraz zimniej widziałem jak marznie więc dałem jej moją bluzę.Dziewczyna oznajmiła mi że musi już wracać do domu więc odprowadziłem ją , wymieniliśmy się numerami telefon.Przytuliłem ją na pożegnanie i sam udałem się do domu.Wszedłem po cichu żeby nie obudzić Nialla i Laury.Udałem się do pokoju ,powoli rozebrałem się do naga i położyłem się w łóżku.Wysłałem Jessice smsa 'dobranoc śliczna' nie musiałem długo czekać na odpowiedź bo po 2 minutach odpisała ' dobranoc'.Wtuliłem się w poduszkę i zasnąłem.
*****
rozdział taki jakiś nijaki.
bez składu.
ale nie mam weny więc soory .
nawet trochę dłuższy .
dziękuje wam że odwiedzacie tego bloga :)
5kom = nowy rozdział .
15 komentarzy:
nie jest źle ... tylko pisz szybciej bo to ciekawe co będzie dalej xd <3
super ; )
dawaj nastepny rozdzial , bo robi sie ciekawie ; D
fajnie;)!!
zarabiste to jeest !!!;*
suuuper ! <3
wika **
Fajne ! / Gośka
Coś złego sie stanie ? co miałaś na myśli ? chyba nikt nie umrze , już wole żeby sie zdradzali . D; .
no kocham ten blog !
ej mam nadzieje że na tej Ibizie nie powstanie nowe życie -,- nie bierz przykładu z innych , nie zrozum mnie źle , kocham ten twój blog . Ale zawsze jest tak że wycieczka -> wspólna noc -> ciąża ... nie lubie tego :D pozdrawiam ! :)
kocham twojego bloga, pisz pisz ( cieszę się że dotrzymujesz słowa i codziennie dodajesz nowe rozdziały)
Super opowiadanie, szkoda że takie krótkie posty. Piszesz świetnie, wprowadziłaś niezłą intrygę w życie Laury i Nialla . Zapraszam do siebie - http://truelove-onedirection.blogspot.com/
fajny ;3
dodawaj więcej rozdziałów ;d
Świetny rozdział;p Zresztą jak każdy na tym blogu :) Powodzenia z następnymi rozdziałami ;DD
super rozdział czekam dalej ♥
http://directionersx8.blogspot.com/
zapraszam do komentowania
Prześlij komentarz