niedziela, 15 kwietnia 2012

ROZDZIAŁ XX



**Niall**
Całą noc się budziłem , coś mi nie dawało spać.
Obudziłem się tuż o 11 .Dzisiaj mieliśmy lot na Ibizę.
Tylko Laura jeszcze nic o tym nie wie. Wydaje mi się , że
Nie będzie zadowolona bo jest tutaj jej przyjaciółka
I nie będzie chciała jej zostawić. Może powinienem przebudować bilet?
Albo porozmawiać z resztą i zgadać się tak żeby Alicja została tutaj
Bo Laura na pewno nie pozwoliłaby Alicji zostać samej.
A więc do roboty – pomyślałem.
Wstałem zwinnie żeby nie obudzić Laury. Wyglądała tak słodko a zarazem niewinnie kiedy spała.
Szybko poszedłem do łazienki wziąłem prysznic i wróciłem do pokoju.
Ubrałem kremowe spodnie , bordową bluzkę i sweterek włosy lekko roztrzepałem.
Zszedłem na dół. Podszedłem do lodówki wyciągnąłem 4 jajka i bekon.
Z szafki wyciągnąłem patelnię i zrobiłem jajecznicę. Usiadłem przy stole.
Jedząc śniadanie wyciągnąłem telefon i zalogowałem się na twittera.
Po odpisywałem na kilka tweetów i follownąłem kilka osób w tym Alicję którą znalazłem w znajomych u Laury.
Właśnie musze z nią pogadać. Włożyłem talerzyk do zlewu i udałem się do pokoju w którym śpi Alicja.
-wstawaj śpiochu –krzyknąłem
-jeszcze chwilka Liam – odparła a ja na to zacząłem się śmiać.
-tutaj Niall musimy pogadać , wstawaj !!
-nie możemy później ?
-nie to bardzo ważne .
-dobra dobra.
Podniosła się lekko z łóżka opierając się o jego ramę .
-a więc zamieniam się w słuch.
-jest taka sprawa
-kiedy masz w planach lecieć do Polski?
-a co wyganiasz mnie ?
-nie ,ale muszę wiedzieć .
-za tydzień.
-no to mam jeszcze jedną sprawę.
-no mów chcę już iść spać .
-mam zarezerwowane bilety na Ibizę dla mnie i dla Laury.
-O BOŻE ta to ma szczęście.
-daj mi skończyć.
-no okej haha.
-mam zarezerwowane bilety na Ibizę dla mnie i dla Laury na dzisiaj lot ma być o 22:00.
Ale ona pewnie nie będzie chciała żeby Cię zostawić , żebyś nie została sama czy coś.
Więc mam taki pomysł żebyś zamieszkała na ten tydzień gdy mnie i Laury nie będzie tutaj z chłopakami.
Przedłużysz swój pobyt o tydzień.
Co ty na to ?
-jasne nie ma sprawy , ale mogę zostać tutaj sama w końcu jestem już dużą dziewczynką.
-ale  Laura na pewno się na to nie zgodzi .
-no dobrze , dobrze ale co na to chłopacy?
-na pewno nie będą mieli nic przeciwko.
-no dobra , ale masz przerąbane bo już nie zasnę .
-to dobrze , pomożesz mi spakować Laurę , wstawaj.
-DLACZEGO JA ?
-bo jesteś jej przyjaciółką.
Weszliśmy po cichu do pokoju Laury żeby jej nie obudzić.
Wyciągnęliśmy walizki i  zaczęliśmy pakować jej rzeczy.
Wybraliśmy jej rzeczy w które ma się ubrać , nie obyło się bez sprzeczek.
Ale po uzgodnieniu wybraliśmy taki  strój w którym  będzie jej do twarzy.
Do walizki spakowaliśmy wszystkie pary krótkich spodenek , bluzek na ramiączkach i innych ciuchów.
Zostawiliśmy też kosmetyki żeby mogła się w miarę ogarnąć i wykąpać.
Z Alicją przybiliśmy sobie piątkę i wyszliśmy z pokoju z walizkami zostawiając je na dole.
Postanowiłem w podziękowaniu Alicji zrobić jej śniadanie.
Zrobiłem jej omlety które zjadła w przeciągu 5 minut.
Dołączyli do nas Harry i Zayn.
Widać było że nadal jest przybity , postanowiłem z nim pogadać jak facet z facetem.
-Zayn chodź na moment.
Wyszliśmy do ogrodu i usiedliśmy się na wielkiej bujanej huśtawce.
-stary wiesz jak miałem z Laurą nie ?
-no niby tak .
-byłem zalany i to samo od siebie wyszło , ale wybaczyła mi.
-ale nie zdradziłeś jej z jej najlepszą przyjaciółką , jest różnica?
-wyjaśnicie sobie wszystko i będzie dobrze , nie przejmuj się ,lepiej odciągnij Alicję od Liama bo nie będzie za fajnie.
Wymusił uśmiech i odszedł.
Czas obudzić moje kochanie , wstałem i wszedłem do domu.
Pobiegłem po schodach do góry.
-wstawaj słoneczko .
-nie ,nie , nie.
-liczę do 3.
-co się nie zaliczysz.
1.
2.
3.
- wstawaj .
-NIE , Niall daj mi spać .
- jest już 14, mam dla Ciebie niespodziankę .
Szybko zerwała się z łóżka.
-niespodziankę mówisz ? jaką ?
-idź się ogarnąć tutaj masz rzeczy reszta jest już spakowana , czekam na dole :J
-co ty kombinujesz?
-dowiesz się w swoim czasie , a teraz ruchy.
Zostawiłem ją w pokoju a sam zszedłem na dół .Tam wszyscy siedzieli w świetnych humorach.
Harry i Zayn postanowili wrócić już do domu.
Zostałem sam z Alicją. Muszę przyznać , że dziewczyna ma świetne poczucie humoru.
Po 30 minutach zeszła do  nas Alicja.
-no to co to za niespodzianka ?
-dowiesz się w swoim czasie , spakowałaś swoje kosmetyki ?
-nie , po co ?
-to chodź spakować.
Wziąłem ją za rękę i ruszyliśmy do pokoju. Wsadziła do torby kosmetyki i kilka innych rzeczy.
Wróciliśmy na dół. ,zrobiłem Laurze śniadanie a Alicja poszła się pakować w czasie gdy  Laura jadła pomogłem jej się pakować.
Wszystko poszło sprawnie. Za 2 godziny mieliśmy lot więc musieliśmy być na lotnisku trochę wcześniej.
Laura nadal nie wiedziała gdzie lecimy , ale na lotnisku pewnie się dowie.
Zamówiłem taksówkę która zawiozła nad do domu ‘direction’.
Wchodząc do domu zauważyliśmy Lou kłócącego się z Harrym.
Nie zwracając na to uwagi pobiegłem szybko do góry po moje walizki.Po drodze wpadłem do chłopaków powiedzieć , że zaraz wyjeżdżamy , Liam zaproponował nam że zawiezie nas na lotnisko.
Zeszliśmy na dół z chłopakami.
Dziewczyny właśnie sobie plotkowały .
-zbieramy się kochanie.
-idę idę .
Laura pożegnała się z przyjaciółką i wyszliśmy.
Liam podwiózł nas pod same lotnisko.
Pożegnaliśmy się i udaliśmy się w stronę odprawy .
Była straszna kolejka sama odprawa zajęła nam 35 minut .
Tuż po odprawie miła stewardessa pokazała nam miejsce w które mamy się udać , poszliśmy w stronę samolotu , weszliśmy i zajęliśmy miejsca.Lot miał trwać niecałe 20 godzin więc sporo czasu.Laura nie zadawała żadnych pytań , nadal nie wiedziała gdzie lecimy bo zasłoniłem jej oczy przy odprawie i reszcie.Pierwsze 10 godzin minęło spokojnie ,rozmawialiśmy sobie. Laura mówiła cały czas że zapomniała się pożegnać z siostrą i jej dziś nie widziała i że martwi się o nią ja na to odpowiedziałem jej tylko że jest duża i sobie poradzi.Włączyłem sobie piosenki w telefonie na słuchawkach , Laura zasnęła a ja siedziałem i myślałem sobie o wszystkim i też zasnąłem.Obudził nas miły głos stewardessy. ~PROSZĘ ZAPIĄĆ PASY ZA 5 MINUT LĄDUJEMY.
  ...........................................................................................
 IBIZA WITA  -krzyknęła niemiłosiernie .
-Niall na prawdę ?
-tak kochanie 
-dziękuje dziękuje dziękuje .
Po czym przytuliła się do mnie najmocniej jak potrafiła.
Po wylądowaniu od razu udaliśmy się do hotelu.










***
z rozdziałem męczę się od 14 xxx 
brak weny to jednak istna masakra.
ale jakoś dałam radę .
10 kom ? :> :* 

13 komentarzy:

Anonimowy pisze...

świetny ;)

directioner pisze...

Ibiza ! <3
Kocham tego bloga ! :D
Dawaj następnego :D
Tylko , wiesz , kochana żeby podczas tego pobytu nie powstało nowe życie :D heheheheh :D pzdr /

gabi98 pisze...

super!! czekam na nexta... tylko mam pytanie... bo ja też zaczynam pisać bloga i właśnie chcę wrzucić do posta kilka linków. ale jak to robię to nie chcą mi się ,,kliknąć'' . wiesz o co mi chodzi? jak ty dodajesz to można wejść normalnie a u mnie nie. jak ty to robisz?

Anonimowy pisze...

Cudowny :) Może zajdzie w ciąze na Ibizie ? :D hmm

Anonimowy pisze...

oo, jak fajnie - Ibiza!!!
co będzie dalej ?!!! ;D

Anonimowy pisze...

czekam na następny rozdział więc pisz

Gośka pisze...

Napisz w następnym cos o Liamie i Alicji ! <3

Anonimowy pisze...

Rozdział jest zajebisty, czekam na nowy. ;)
Natalia

Anonimowy pisze...

ale super czekam na następny rodział jak najszybciej?
a mogła byś wprowadzić jakiś dłuższy wątek z harrym w roli głównej prosze :D ?
prosze mam nadzieje że sie doczekam


karo wierna czytelniczka twojego bloga :D

Anonimowy pisze...

super się zapowiada IBIZA :D

Marta pisze...

aww boskie czekam dalej <3

~An ○ pisze...

super super super <33

Anonimowy pisze...

Świetny blog :*
Kocham One Direction <3