poniedziałek, 23 kwietnia 2012

ROZDZIAŁ XXIII

**Harry**
Mała drzemka zamieniła się w długi sen.Najwidoczniej tego potrzebowałem , bo wstałem bez żadnych problemów jak nigdy dotąd.Dzień zapowiadał się nie za dobrze.Laura do szpitala ,ale pocieszał mnie fakt , że w końcu ją zobaczę.Jessica miała dzisiaj w planach przyjechać więc pewnie spotkam się z nią dziś.Paula najwidoczniej została dzisiaj na noc u Malika bo gdy zszedłem do kuchni ta siedziała w jego koszuli.Jednak musieli się pogodzić i to dobrze.Przywitałem się z nią a ta zaproponowała mi śniadanie , była w świetnym humorze dokładnie tak jak przed ich kłótnią .Louisa nadal nie było , zaczynałem się o niego martwić.Postanowiłem do niego zadzwonić myślałem ,  że nie odbierze jednak odebrał.
-gdzie ty jesteś ?
-u rodziców .
-długo masz zamiar tam być ?
-jak długo będzie potrzeba .
-jesteś tutaj potrzeby , Niall wraca
-coś się stało ?
-tak , Laura jest chora czy coś.
-no to wrócę za parę dni , sory muszę kończyć , cześć młody.
-no to na razie.
Po zakończeniu rozmowy  , odebrałem od razu telefon od Jess.
-cześć Harry , spotkamy się dziś ?
-no hej , jasne o której i gdzie?
-przyjdę po Ciebie za 15 minut , pasuje ?
-jasne no to do zobaczenia.
Ucieszyłem się z telefonu od niej.Zjadłem śniadanie które przygotowała mi Paula i od razu pobiegłem do pokoju się przebrać ubrałem białe spodnie ,czarną bluzkę ramones i czarne trampki.
Zbiegłem na dół i wyszedłem na zewnątrz , Jessica już czekała.
-cześć śliczna - powiedziałem , robiąc wielki uśmiech .
Ta tylko podeszła do mnie i przytuliła.
Postanowiliśmy jechać na zakupy bo Jess miała w planach zakupić sobie parę nowych butów.
Zamówiliśmy taksówkę i podjechaliśmy pod największe centrum handlowe w Londynie.
Wysiedliśmy i udaliśmy się w stronę wielkich drzwi przy których stało kilkanaście osób.
Modliłem się żeby to nie były directionerki bo pewnie robiły by aferę z tego , że idę z nią za rękę.
Jednak moja modlitwa nic nie pomogła po chwili gdy stanęliśmy pod wejściem fanki nas otoczyły.
Jak zwykle zero prywatności , powoli mnie to wkurzało , skąd one wiedziały gdzie ja jestem?To mnie zastanawia no nic postanowiłem być miły , rozdałem kilka autografów zrobiłem zdjęcia i weszliśmy do środka.Przeszliśmy kilka sklepów w których ja kupiłem sobie 2 nowe marynarki a Jess czerwone szpilki i bluzkę.W następnych też pokupowaliśmy sobie po jakichś drobiazgach , zaliczyliśmy KFC szybkie jedzenie , bo gdyby dłużej to potrwało fanki by się zleciały.Po zakupach udaliśmy się do parku ,siedzieliśmy sobie rozmawiając i jedząc lody.Z rozmowy wyrwał mnie telefon od Nialla.
-jestem już z Laurą w Londynie , jedziemy do szpitala , możecie przyjechać jak chcecie.
-zaraz zdzwonię do Liama i przyjeżdżamy.
-ok.
Rozłączyłem się i wróciłem do rozmowy z Jess.Oznajmiłem jej , że muszę już iść.Na pożegnanie dałem jej soczystego buziaka w polik i udałem się w stronę parkingu.Wyciągnąłem telefon z kieszeni i wybrałem numer Liama.
-przyjedź po mnie na parking przy tym parku obok galerii i jedziemy do szpitala.
-po co?
-Niall i Laura wrócili.
-no to zaraz będę , muszę się tylko przebrać.
-ok czekam.
Stałem tak na prakingu jakieś 25 minut gdy ujrzałem samochód Liama od razu podszedłem do niego.
W środku siedzieli  Zayn z Paulą i Liam z Alicją.Po 15 minutach drogi byliśmy na miejscu.Samochód zostawiliśmy na parkingu .Udaliśmy się w stronę drzwi wejściowych szpitala.Na samą myśl , że znajdę się w szpitalu zbierało mi się na płacz.Mam złe wspomnienia z dzieciństwa związane z tym miejscem .Weszliśmy do środka i od razu przy wejściu przy automacie stał Niall.Podbiegłem do niego i przytuliłem jak starego przyjaciela po 5 latach rozłąki , reszta zrobiła to samo.Niall wyglądał na takiego co nie spał przez tydzień , spuchnięte oczy zero uśmiechu nic . Zaprowadził nas pod salę nr 30  w której leżała Laura.Przed wejściem momentalnie spoważniał.Na jednym ze szpitalnych łóżek leżała Laura , na jej widok na sercu zrobiło mi się ciepło , poczułem jak cały organizm buszuje  , uśmiech automatycznie się pojawił.Podszedłem do niej i delikatnie przytuliłem ,czułem jak nogi mi miękną , odsunąłem się od niej żeby reszta mogła się  z nią przywitać.Wzięliśmy krzesła spod okien i rozstawiliśmy na około niej.Resztę dnia spędziliśmy na miłej rozmowie i żartach.Atmosfera się rozluźniła całkowicie zapomnieliśmy , że jesteśmy w szpitalu.Rozmowę przerwał lekarz prosząc abyśmy opuścili salę w celach dalszych badań.Poszliśmy do szpitalnej restauracji.Niall na sam zapach jedzenia uśmiechał się od ucha do ucha.Zajęliśmy 1 ze stolików.Kelnerka przyniosła nam menu.Każdy wybrał sobie coś co mu odpowiadało.Po zjedzeniu zamówionych rzeczy wróciliśmy pod salę.Pielęgniarka powiadomiła nas że Laura poszła z lekarzem do sali badań wskazała nam gdzie to jest i od razu udaliśmy się w to miejsce.Lekarz długo nie wychodził , zaczynałem się martwić zupełnie tak jak reszta.Panowała niezręczna cisza.Po godzinnym wyczekiwaniu z sali wyszła pielęgniarka i za nią Laura.Ta bez słowa udała się do swojej sali , poprosiła tylko żebyśmy zostali na zewnątrz a dziewczyny weszły z nią do środka.Lekarz wyglądał na zadowolonego a jej mina wyglądała na niezadowoloną wręcz załamaną.








****
jest jakiś tam krótki na odczepne :c
przepraszam , że was zaniedbuje .

14 komentarzy:

Anonimowy pisze...

jeej w końcu :)

Anonimowy pisze...

pisz dalej ;d

Marta pisze...

jest w końcu czekam dalej ♥

Kinga Huczko pisze...

jest ^^
czekam na kolejny <3

Anonimowy pisze...

wreszcze (chociarz myślałam żę dłużej to potrwa :) kiedy dowiemy się co jest Laurze i kiedy następna część?

Fanka Harrego :*

Anonimowy pisze...

No napisz w końcu co jest Laurze ,bo ja tu usycham z ciekawości .
Czekam na następny :D

Anonimowy pisze...

Kocham ten blog ! Dawaj następny !
:*

Anonimowy pisze...

pisz choćby takie , ale pisz!!!!!!! dzięki że wróciłaś do nas<3

Mrs. Styles xx pisze...

Cudowny Blog! <3
Dziękuję, że wróciłaś ;)
Zapraszam do mnie http://youre-all-that-i-can-think-about.blogspot.com/

Anonimowy pisze...

Wspaniały <33 Wreszcie coś dodałaś dziękuję :* :D

'smiley' pisze...

OMG...Zajebiste!! <333
Czekam na nextt ;*


Zapraszam do mnie ;
http://niooongdbcd.blogspot.com/

Anonimowy pisze...

Cudowny :) Cieszymy się że coś dodałaś :* <33

directionerka. pisze...

next nexy rozdział please ! < 3333
zaaajebiste jak zwykle
jetem ciekawa czy lekarz jej coś zrobił czy to choroba czy co! ; - )

Call Me Maybe pisze...

Świetny :) czekam na następny :)
zapraszam do siebie :) http://call--mee-maybe.blogspot.com/