poniedziałek, 30 kwietnia 2012

ROZDZIAŁ XXVII

Z dołu muzyka niosła się jeszcze głośniej ,śmiechów nie było końca.
owoli zaczął mnie denerwować ten donośny śmiech Jessi.
Harrego również.
Wyszłam więc na balkon i krzyknęłam do niej żeby zamknęła się chociaż na chwilę bo przeszkadza nam w oglądaniu filmów ta na to tylko odpowiedziała żebyśmy się walili  a inni na to zaczęli się śmiać Niall oczywiście najgłośniej.
Dzisiaj Niall przeszedł samego siebie , wkurzał mnie za dwóch a nawet trzech.Harry chciał zejść na dół i ich uspokoić , ale mu zabroniłam bo wiem jakby się to skończyło.
Wróciliśmy do oglądania filmów , hałasy się trochę uspokoiły.Włączyliśmy sobie kolejny film.Nagle mój dzidziuś zaczął mocno kopać.Na początku nie
reagowałam bo wiadomo Harry by się domyślił , ale ból kopniaków mojego wysportowanego dzieciaczka nie dawał mi spokoju.Chwyciłam się za brzuch
i wyczuwałam jak ono się porusza.
-coś się stało ? -spytał Harry
Maluch zawrócił mi w głowie , nie myślałam o niczym innym niż o nim.Wzięłam rękę Harrego i połozyłam na moim brzuchu.
-słyszył?to mój maluch.
-to TY jesteś w ciąży ??
-ciszej proszę tak  ,ale nikt jeszcze nie wie.Harry prosze nie mów nikomu .
-kiedy masz zamiar powiedzieć o tym Niall'owi ?
-nie wiem , ale proszę zachowaj to dla siebie.
Urządziliśmy sobie niezłą pogawędkę o tym co będzie robiło moje dziecko i czy tą będzie chłopiec czy dziewczynka.
Harry upierał się , że będzie to dziewczynka a jak tak to mamy ją nazwać Darcy ja zaś wiem , że będzie to chłopiec który wyrośnie na piłkarza.
Dzieciak nadal się nie uspokajał , cały czas walił w mój brzuch jak oszalały , bół był nie do zniesienia.
Żeby zapomnieć o bólu postanowiłam iść spać.Pożegnałam się z Harrym dając mu całusa w policzek a ten wyszedł do siebie.
Po krótkim i samotnym rozmyślaniu zasnęłam.








**Harry**
Niall nawet nie wie jakim jest debilem i nie wie co ma.Gdybym to ja był ojcem dziecka Laury był bym najszczęśliwszym człowiekiem na świecie.
Całą noc spędziłem praktycznie z nią na oglądaniu filmów i rozmowie.W ostatnim czasy Laura zaczęła się ze mną bardziej dogadywać.Zaczęliśmy ze sobą
spędzać więcej czasu.Przy niej czuję , że żyję.Dla mnie Laura jest najwspanialszą dziewczyną na świecie a Niall po prostu dupkiem zachowując się tak pod wpływem Jess.
O niej już nie wspomnę , zdecydowanie Jessica to zakończony rozdział dla mnie , nie jest odpowiednią dziewczyną dla mnie.Zachowuje się jak pusta idiotka.
Rano obudził mnie lekki kac chociaż właściwie byłem tam drugą osobą najtrzejźwiejszą w towarzystwie.Szybko wstałem i udałem się w stronę łazienki.
Wziąłem długi orzeźwiający prysznic i wróciłem do pokoju.Ubrałem dresy i długą rozciągniętą bluzkę.Stanąłem przed lustrem układając moje włosy tak zwany Haroldowy nieład i zszedłem na dół.
Podszedłem do lodówki i wyciągnąłem jedną puszkę zimnej pepsi i mleko.Z szafki wyciągnąłem miskę i moje ulubione płatki.
Usiadłem przy stole i zalałem płatki mlekiem.Otworzyłem puszkę pepsi i od razu wypiłem całą jej zawartość.Jadłem spokojnie płatki po czym dołączył do mnie Zayn skacowany bardziej ode mnie .
Wstałem i podałem mu 2 tabletki i szklankę wody.Ten tylko grzecznie mu podziękował.
Wróciłem do konsumowania moich płatków gdy nagle usłyszałem głośne krzyki z góry.
Na dół zbiegła zapłakana Laura.Wybiegła z domu z nic nie mówiąc , postanowiłem iść za nią.
-czekaj - krzyczałem.
Dziewczyna zatrzymała się  a ja do niej podbiegłem.Wtuliłem się w nią najmocniej jak potrafiłem bo wiem , że tego teraz potrzebuje.
-znowu to zrobił .- szlochała coraz mocniej .
-co ?
-zdradził mnie .
Nic nie odpowiedziałem bo tak na prawdę nie wiedziałem co.Chciałem ją pocieszyć , ale nie widziałem jak.
Więc tylko ją przytulałem.
-z kim? -spytałem po cichu.
-z twoją 'dziwką' - podkreśliła głośno.
-z Jessicą ?
-tak!
W tej chwili wyszedłem sam z siebie.Najpierw przystawiała się do Zayna a teraz przespała się z Niallem ?
-ale chwila , skąd ty to wiesz?
-czytałam jego sms i natknęłam się na takiego o treści ' ta noc była cudowna co ty na powtórkę dzisiaj? twoja Jess'
-przykro mi mała.
-nieważne to zwykły dupek , martwi mnie to tylko jak mam teraz mu powiedzieć o dziecku , nie chcę z nim go wychowywać .
-nie martw się , będzie dobrze.
Resztę dnia spędziliśmy na spacerach i rozmowie nie zabrakło też tak zwanych 'przytulasów'.
Postanowiliśmy wrócić do domu.Z tego powodu , że Laura nie chce spać w pokoju z Niallem zaproponowałem jej nocleg u mnie ,ale ta powiedziała , że wróci do siebie do domu ,ale
chce żebym jej przyniósł kilka rzeczy z domu 'direction'.Zaproponowała mi także żebym został u niej na noc bo nie chce sama być w takim wielkim do domu u potrzebuje
kogoś z kim może pogadać.Oczywiście się zgodziłem.Taksówka zawiozła Laurę do domu a ja pojechałem jeszcze do naszego mieszkania po kilka jej rzeczy.
Wszedłem omijając wszystkie pytania domowników do jej i Nialla pokoju , chwyciłem jakąs torbę i spakowałem jej klika rzeczy i kosmetyków.Wszedłem też do siebie i
zrobiłem tą czynność ponownie.Zapiąłem torbę pośpiesznie zbiegłem na dół i wyszedłem  z domu.Zamówiłem taksówkę która po krótkiej chwili była już pod domem.
Po 15 minutach byłem pod domem Laury ,zapłaciłem taksówkarzowi i wysiadłem.
Udałem się zwinnym krokiem do drzwi jej domu.
Zapukałem a ta po chwili otworzyła.
-cieszę się , że jesteś wiesz ? -powiedziała w miarę radosnym głosem
-ciesze się , że mogę być . -odparłem.
Położyłem torbę na kanapie na której razem z Laurą usiedliśmy.
Właczyliśmy sobie filmi która ta wcześniej przygotowała.
Oglądanie filmów było ostatnim czasy naszym ulubionym zajęciem.
W taki sposób odrywaliśmy się od codzienności.

Siedzieliśmy wtuleni w siebie , humor Laury był zdecydowanie lepszy niż wcześniej uśmiechała się i śmiała z lecącej komedii. 
Jej szczęście w tej chwili było dla mnie najważniejsze , nie pozwolę by Niall kiedykolwiek jeszcze ją skrzywdził.






***
dobra coś na szybko napisałam a teraz lecę na dwór :)
piękna pooogoda  a u was jak ?

11 komentarzy:

Anonimowy pisze...

Cudne jak czytam to tak to przeżywam że masakra.. kocham cie !! <3

Anonimowy pisze...

Powiem jednym słowem twój blog jest ...
ŚWIETNY. Kiedy go czytam to nie mogę się oderwać :D

Anonimowy pisze...

Zajebisty ! Nie mogę się doczekać co z Harry'm i Laurą <3

Anonimowy pisze...

super, świetny, kocham go!!!!!!!! ale szkoda że Niall nie jest już z Laurą, fajna para z nich była.... czekam na następny!!!!!

GreenClover pisze...

No jednym słowem to ŚWIRTNY <333
fajnie się układa ;)
tak dalej!!

Anonimowy pisze...

Niedawno zaczełam czytać twojego bloga i po pierwszym rozdziale stwierdziłam że on jest zajebisty i przebija wszystkie inne blogi o One Direction^.^Już nie mogę się doczekać kolejnego rozdziału:D

Anonimowy pisze...

Uważam że to jest najlepszy blog ever !! Jest o wiele lepszy od innych nie ma porówniania kocham go wchodzę codziennie i patrzę czy coś nie dodałaś !! :D <33 Kochamy Cie !

Anonimowy pisze...

Super jak zawsze :) a pogoda ładna :)

Anonimowy pisze...

świetne <3 czemu ty tak wolno dodajesz te rozdziały ? ; C

Natalia ♥ pisze...

Jesteś wspaniała! Kocham to opowiadanie. Codziennie sprawdzam czy nie ma nowego rozdziału. Masz bardzo fajny styl pisania.Bardzo mi się podoba przebieg wydarzeń. Już po przeczytaniu pierwszego rozdziału wiedziałam, że to coś wciągającego i po prostu .. WSPANIAŁEGO. Mam nadzieję, że nie skończysz pisać tego opowiadania. Jest jednym z najlepszych blogów jakie czytałam, a czytałam sporo. Pisz tak dalej, a coraz więcej osób będzie czytać Twojego bloga. ♥
Tak w skrócie: Jesteś ZAJEBISTA ♥ :D

Anonimowy pisze...

Najlepiej by było gdybyś postarała się o to, abu Niall był Laurą i zaakceptował to, że jest w ciąży.
Niech Harry znajdzie sobie jakąś miłośc i odczepił sie od Laury !
Pozdro ;) ; **