wtorek, 17 kwietnia 2012

ROZDZIAŁ XXII

Otworzyłam oczy i ujrzałam Niall'a.Był uśmiechnięty jak nigdy dotąd , pryskał energią , lekko uśmiechał się do mnie.
-to co wstajesz już śpiąca królewno ?
Po chwili się dopiero ocknęłam ,to był tylko zły sen.Przetarłam oczy z łez i odetchnęłam z ulgą.
-zły sen ?
-nawet nie wiesz jak bardzo.
Wstałam i wtuliłam się w niego jak najmocniej potrafiłam.Ucieszyłam się , że był to tylko zły sen.Strasznie ściskało mnie w brzuchu i rozsadzało głowę.Czułam , że wcale tu nie odpocznę tylko będę cały pobyt chora.Powiedziałam  Niall'owi że źle się czuje a on zaproponował żebyśmy zostali dzisiaj w pokoju.Wyszedł tylko z pokoju po śniadanie do restauracji.Ja w tym czasie postanowiłam zrobić twitcama.Weszło ponad 10 tysięcy osób.Moja mina była bezcenna.Zaczęły się pytania 'gdzie masz Niall'a' ' gdzie jest Niall' 'przyjedzie później Niall'.Po chwili wszedł on sam we własnej osobie z tacką na której leżało moje śniadanie.Usiadł obok mnie słodko mnie całując i kładąc tackę obok mnie nie widząc że akurat robię twitcama.N..Niall przerwałam mu ale ten jeszcze mnie całował.
-Niall przywitaj się z fankami.
-że co ? - spalił buraka i przywitał się w stylu Nialla czyli Hi everyone.
Pojawiło się pełno tweetów  w stylu 'aww' ' sweet' i  'Hi Niall please follow me'.
Oddałam laptopa Niall'owi na kolana i wzięłam do ręki talerz pełen jedzenia.
Zajadałam sobie a Niall odpowiadał na pytania i followował różne osoby .
Bawiła mnie jego mina, był lekko wkurzony , że go w to wpakowałam z resztą nie dziwie się mieliśmy być teraz na plaży  ,chciał odpocząć od fanek i od świata a ja go wpakowałam na twitcama.No ale cóż jak chce być ze mną musi się do mnie dostosować niekiedy.Nadal nie czułam się za dobrze kręciło mi się w głowie , nagle poczułam , że wzięło mnie na wymioty szybko pobiegłam do łazienki i zwymiotowałam o co przed chwilą zjadłam.Niall od razu do mnie przybiegł pytając co się stało.
-wstań kochanie ,pójdziesz się położyć a ja pójdę zadzwonić po lekarza.
I tak zrobiłam z powrotem wróciłam do łóżka.Niall zszedł na dół zawiadomić lekarza.Zachciało mi się pić więc szybko wstałam podeszłam do lodówki wyciągnęłam sok pomarańczowy i nalałam do szklanki.Wracałam już do łóżka ze szklanką w ręku gdy nagle strasznie zaczęło mi się kręcić w głowie , robiło mi się ciemno przed oczyma , upadłam.ciemność i bezradność.




**Harry**

Dzisiaj atmosfera w domu całkiem się poprawiła.Było w miarę spokojnie.Zayna już od rana nie było w domu.
Louis też gdzieś wyszedł został tylko Liam z Alis.Za tydzień miała przyjechać Danielle , nie mam pojęcia co Liam wymyśli w ramach swojego usprawiedliwienia.
Powoli tęskniłem za moim żarłowiem i jego cudowną dziewczyną.Bez nich było tak nudno ,byłem sam i nikt się mną nie przejmował.
Każdy zajmował się sobą więc i ja postanowiłem tak zrobić.Ale ja jako jedyny nie miałem co robić, Jessica wyjechała do rodziny a ja nie mam
do kogo iść ani co robić.Postanowiłem iść się przejść bo nic innego nie wpadło mi do głowy.Przed wyjściem poszłem się przebrać ubrałem 
beżowe spodnie i białą koszulkę.Wyszłem w stronę parku  w którym lubię przesiadywać.
Usiadłem się na pierwszej lepszej ławce i miałem już dzwonić do Nialla aby spytać co u nich ,ale on mnie przyprzedził.
W jego głosie było słychać zdenerwowanie
-jutro przylatujemy.
-czemu?co się stało?
-Laura jest w szpitalu , jutro najprawdopodobniej będzie mogła wyjść a resztę badań ma dokończyć w Londynie.
-no to czekamy , ucałuj ją ode mnie .
-lekarz idzie muszę z nim pogadać pa .
Zrobiło mi się szkoda ,wiem jak mu na niej zależy i wiem jak to przeżywa.Jednak mi też było smutno , cały czas nie przestawałem o niej myśleć a teraz to w ogóle.Martwię się o nią i o Nialla.Wróciłem do domu bo nie miałem ochoty na dalszy spacer.W domu siedział Zayn a obok niego przytulona Paula.Najwidoczniej musieli się pogodzić co mnie cieszyło.Ale nadal nie było Louisa a to mnie martwiło.Nie rozmawiałem z nim od kilku dni , głupio mi , że gdy mnie potrzebował nie pomogłem mu i nie porozmawiałem z nim.
Postanowiłem się zdrzemnąć.Poszedłem do pokoju rzuciłem się na łóżko i zasnąłem. 
















*** 
przepraszam , że taki krótki ale muszę iść się uczyć .
10 kom :) ? :* 


poniedziałek, 16 kwietnia 2012

ROZDZIAŁ XXI



-wstawaj  śpiochu , chyba nie chcesz całego dnia przeleżeć w łóżku ?- usłyszałam głos Nialla.
-zaraz wstanę ,  która godzina?
-13:00 co chcesz na śniadanie bo zaraz zamawiam coś .
-cokolwiek , ale daj mi jeszcze 15 minut .
-15 minut i ani minuty więcej.
-dobra dobra.
Poleżałam sobie jeszcze te 15 minut i wstałam.Pierwszą czynnością jaką wykonałam od razu po wstaniu to prysznic.Mokre włosy spięłam w koka , postanowiłam się nie malować bo i tak zaraz idziemy na plażę.
Z powrotem udałam się do pokoju , wyciągnęłam walizki spod łóżka i zaczęłam wyrzucać wszystkie rzeczy z nich.Po 15 minutowej wojnie z ciuchami wybrałam mój różowo-biały strój kąpielowy a na to ubrałam <klik>.Niall akurat odebrał jedzenie które przynieśli nam na zamówienie.Usiedliśmy przy stole i zjedliśmy śniadanie , muszę przyznać że mają świetnego kucharza bądź kucharkę.
- to co lecimy na plażę ? - zapytałam
-jasne , chodź .
Spakowałam telefon i aparat do torebki co z trudem się zmieściło.
Niall złapał mnie za rękę chwycił ręczniki  zamknął pokój i wybiegliśmy w stronę windy.
Wyszliśmy z hotelu i od razu udaliśmy się na plażę.Po drodze zamówiliśmy leżaki ,rzuciliśmy ciuchy  i pobiegliśmy w stronę morza.Woda była w miarę ciepła , chlapaliśmy się z Niall'em jak dzieci , pływaliśmy i rzucaliśmy się nawzajem.Muszę przyznać , że Niall jest strasznie ciężki.Wyszliśmy z wody , Niall poszedł zamówić coś do picia a ja położyłam się na leżaku.Wrócił z 2 drinkami malibu i kremem przeciw słonecznym.
Pogoda nam dopisywała , było chyba ponad 30 stopni , ludzi było od groma.
-posmarujesz mi plecy kochanie ? - zapytałam
-Tobie zawsze.
Kremując mi plecy zrobił mi przy okazji masaż , było mi tak przyjemnie.
Dalszy ciąg dnia spędziliśmy na plaży opalając się i rozmawiając. Cieszył mnie fakt , że nie ma przy nas tych wszystkich fanek , oczywiście było kilka które prosiły o zdjęcia i napalały się na Nialla klate , ale da się znieść.Postanowiliśmy iść zwiedzić tutejsze miejsca.Wzięliśmy swoje rzeczy i wróciliśmy do hotelu aby się przebrać.Po przebraniu poszliśmy w miasto.Te wszystkie budynki , ludzie ubrani każdy inny w styl.Wszystko takie inne niż  w Londynie.Ibiza jest wspaniałym miejscem do wypoczynku.Tutejsze okolicę po prostu przepiękne.Cały wieczór chodziliśmy i zwiedzaliśmy Ibizę.Po 21 wróciliśmy do hotelu , zmęczeni całym tym chodzeniem od razu wskoczyliśmy do łóżka , długo nie trzeba było czekać abyśmy zasnęli. 






**Paula**
Kolejny dzień spędziłam sama w domu.Nie mam nikogo z kim mogłabym szczerze porozmawiać.Zayn się do mnie nie odzywa , nie odbiera telefonów.Louis cały czas do mnie wydzwania.Kocham go ale tylko jak przyjaciela , muszę przyznać , że czuję się przy nim wyjątkowo ale nie tak jak przy Zayn'nie.Nie wiem jak to się stało że całowałam się z Louisem.Nie wiem jak mogłam tak skrzywdzić Zayna.Cały dzień przeleżałam w łóżku leżąc wtulona w poduszkę.
Przemyślałam sobie wszystko i nie mam zamiaru dalej tutaj siedzieć bo nie mam po co ,gdy tylko Laura przyjedzie wracam do Polski.
Moja przygoda w Londynie skończyła się a dla niej to dopiero początek.Zniszczyłam moje szczęście , skrzywdziłam 2 osoby.Jestem po prostu zwykłą idiotką.Nigdy sobie tego nie wybaczę  -tylko te myśli chodziły mi po głowie.






**Louis**
Cały czas po głowie chodziła mi Paula , to ją miałem przed oczami w dzień i w nocy wiem że powinienem sobie ją odpuścić bo to dziewczyna bądź była dziewczyna mojego przyjaciela.Zniszczyłem ich związek więc muszę spróbować go naprawić.




**Liam**
Alicja jest niesamowita , bardziej dogaduję się z nią niż z Danielle ,z Dan od dłuższego czasu nam się nie układało.Nie miałem pojęcia co teraz mam robić  i jak postąpić według Danielle.








  następny dzień..




Obudziło mnie pukanie do drzwi.Pewnie to ktoś z obsługi więc wstałam i otworzyłam drzwi nie myliłam się w  drzwiach stała Pani z wózkiem pełnym smakołyków , przyjęłam jedzenie i postawiłam na stole.Dziwne było , że Niall'a nie było w pokoju , pewnie musiał iść coś załatwić ,  nie zważając na to wzięłam się sama za śniadanie.Po tym poszłam wziąć prysznic , wysuszyłam włosy i wymalowałam rzęsy ubrałam czarne spodenki i niebieski t-shirt i czarną ramonskę a na nogi ubrałam niebieskie trampki.Chciałam już wychodzić gdy zauważyłam , że na telefonie Niall'a wyświetlił się komunikat była to wiadomość od nielubianej mi osoby a mianowicie osoby której nienawidzę , Ali .Zastanawiałam się czy mogę odczytać w końcu to telefon Niall'a  , a po ostatnim razie gdy przeczytałam wywołał niezłe zamieszanie i to niepotrzebnie.Rozsądek mówił zostaw to do niego a ciekawość przeczytaj przecież nie powinniście mieć przed sobą tajemnic.Ciekawość wygrała.Nacisnęłam kopertę i automatycznie usiadłam na łóżku zasłaniając twarz rękoma.Łzy ciekły mi ciurkiem.Ali jest w ciąży.Po prostu , świat się dla mnie kończy.Mój chłopak będzie tatusiem , szkoda , że nie mojego dziecka.Miałam w tej chwili dość wszystkiego , wzięłam walizki i spakowałam do nich wszystkie rzeczy.Zamknęłam pokój i pojechałam na lotnisko.Zarezerwowałam bilet na najbliższy lot który akurat przypasował mi bo jest za niecałe 30 minut.Załatwiłam odprawę i udałam się do samolotu. Zajęłam miejsce  zapięłam pasy  i napisałam sms'a Alicji że wracam do domu , ta nawet mi nie odpisała.Całe 22 godziny przespałam.Na lotnisku spotkałam się z kilkoma fankami które nie były zadowolone na mój widok pomijając to udałam się do domu chłopaków.Weszłam do środka na kanapie siedziała Paula wtulona w Zayna i Liam wtulony w Alicję oraz Harry i Louis jednak po chwili zauważyłam że z kuchni wychodzi Ali.Nie zauważyli mnie więc postanowiłam ich chwilę poobserwować.Żartowali i śmieli się.Najgorsze było to , że razem z Ali.W pewnym momencie po prostu upadłam ,czarne światło nic tylko jeden głos.
-Laura wstawaj.








** 
no to takie coś wyszło z mojej niby weny .
jutro dodam następny. 
10 kom = nowy :D 

niedziela, 15 kwietnia 2012

CD ROZDZIAŁU XX


**Harry**
Gdy Niall z Laurą pojechali od razu zadzwoniłem do Jess.Miałem dość tej atmosfery w domu ,Zayn też się wyniósł stamtąd , Paula poszła mieszkać do swojego domu.Zayn nie rozmawiał  w ogóle z Louisem to było conajmniej wkurwiające oraz dołujące.A Liama i Alicji nie było.Umówiłem się z Jess za 15 minut w parku , mamy iść do kina i na spacer.Poszedłem do góry się przebrać ubrałem kremowe spodnie biały t-shirt i marynarkę. Wyszedłem z domu  idąc w stronę parku.Po drodze mijałem same zakochane pary , nie dobrze mi się robiło na ten widok , gdzie nie spojrzysz miłość.Ja nie miałem tyle szczęścia w życiu jak Niall , Laura jest cudowną , śliczną  i słodką dziewczyną widać jak jej zależy nad Niall'u , wybaczała mu najgorsze świństwa nie przestała go kochać jak ją zdradził.Ten to ma szczęście - pomyślałem gdy akurat ujrzałem Jess.Podszedłem do niej i dałem wielkiego buziaka w policzek.Postanowiliśmy się najpierw przejść.Prześliśmy chyba cały park , rozmawiając się i śmiejąc.Jess była na prawdę uroczą dziewczyną i potrafiła rozśmieszyć jednak cały czas myślałem o kimś innym , w głowie była mi tylko Laura , nie wiem co się ze mną dzieje aby zabić te myśli zaproponowałem pobliską lodziarnię.Kupiliśmy sobie po 2 gałki lodów miętowych i poszliśmy w stronę kina.Ustaliśmy przed listą  repertuarów i wybraliśmy titanica 3D.Podszedłem do lady kupiłem 2 bilety i 2 porcje popcornu i pepsi.
Udaliśmy się w stronę sali nr 5.Ubrałem kaptur żeby nie wywołać jakiegokolwiek zamieszania i weszliśmy.Usiedliśmy  w 4 rzędzie.Film ten oglądałem z 1000 razy i nigdy mi się nie znudzi a w 3D jest jeszcze lepszy efekt..Jess uroniła kilka łez pod koniec.Wyszliśmy z kina.Robiło się coraz później Jess musiała już iść bo jutro na rano ma wykłady na uczelni więc odprowadziłem ją do domu po czym sam wróciłem do swojego.Atmosfera jaka była taka została.Miałem dość.
-czy wy się kurwa nie możecie pogodzić ? jeżeli macie się dalej tak kłócić ja się stąd wyprowadzam.
-czy to ja całowałem się z dziewczyną twojego kumpla?NIE - odparł Zayn
-stary ,byłem zalany nie myślałem trzeźwo. - posmutniał Lou.
-najlepiej zwalić wszystko na alkohol.
-ja was zostawiam i macie mi się tutaj natychmiast pogodzić.-odchrząknąłem i poszedłem do pokoju.
Byłem ciekawy co u Nialla i Laury więc zadzwoniłem do Nialla , ale ten nie odebrał więc spróbowałem do Laury.
-Harry ? -krzyknęła.
-tak , i jak lot ? jesteście już na miejscu ?
-dzięki dobrze ,tak tutaj jest cudownie , żałuj że cie nie ma.- słodko się zaśmiała.
-żałuje nie wiesz jak bardzo .
-a Lou i Zayn już pogodzeni ?
-właśnie do tego dążą , ale są w pierwszym etapie.
-wybacz Harry  , ale Niall ciągnie mnie do hotelu , musimy się jeszcze rozpakować , muszę kończyć , ucałuj wszystkich cześć młody .
-cześć śliczna.
Po rozmowie ściągnąłem ubrania i wskoczyłem do łóżka.Wziąłem laptopa na kolana i włączyłem twittera.
Długo nie odpisywałem na żadne tweety więc teraz zrobiłem to za cały tydzień.Follownąłem kilka fanek i odłożyłem laptopa.Zrobiłem się senny ,wtuliłem się w poduszkę i zasnąłem.




**Laura**
Niespodzianka Nialla była cudowna.Po 20 godzinnym locie , udaliśmy się do hotelu.Był on ogromny i piękny.Nie spodziewałam się że na Ibizie może być taki raj.Weszliśmy do pokoju podchodząc do recepcji.Wzięliśmy kartę od pokoju i oddaliśmy walizki porterowi.Niall został jeszcze na dole bo musiał coś załatwić zaś ja weszłam do windy nacisnęłam 3 piętro i pojechałam.Wysiadłam na 3 piętrze i poszłam w poszukiwaniu pokoju 101.Pokój był tuż obok windy , włożyłam kartę do drzwi a te się otworzyły.
Pokój był ogromny weszłam do środka w celu zwiedzenia reszty pomieszczenia.Wielka łazienka , własna mała lodówka z barkiem co na pewno spodoba się Niall'owi . Wielka plazma na przeciwko ogromnego łóżka.RAJ - krzyknęłam i rzuciłam się na łóżko kiedy akurat wszedł Niall.
-no proszę proszę , widzę że Ci się podoba kochanie ? - zaśmiał się .
-podoba?  tu jest przecudownie , dziękuje dziękuje dziękuje :* 
Podbiegłam do niego i rzuciłam mu się na szyję.
-udusisz mnie.
-i  o to chodzi , te całe słodkości mają być dla mnie - zaśmiałam się i wskazałam palcem barek i lodówkę.
-oo ty , nie ma tak .
-zamknij się już i mnie pocałuj.
I tak zrobił po czym rzuciliśmy się na łóżko.
Leżeliśmy sobie tak , po czym oznajmiliśmy że czas iść spać a rozpakujemy się jutro.
Rozebrałam się do bielizny , Niall to samo i z powrotem wróciliśmy do łóżka.
Postanowiłam wysłać sms'a Alicji i Pauli o treści Alis o treści ' tutaj jest cudownie ,mam nadzieję , że nie jesteś zła że Cię zostawiłam xx KOCHAM CIĘ ' a Pauli ' odezwij się do mnie małpo xx Kocham cię '
Odłożyłam telefon  ,wtuliłam się w Nialla i zasnęłam.






** 
jeszcze taki krótki na noc .
KOCHAM WAS :* 
min 5 kom haha :D

ROZDZIAŁ XX



**Niall**
Całą noc się budziłem , coś mi nie dawało spać.
Obudziłem się tuż o 11 .Dzisiaj mieliśmy lot na Ibizę.
Tylko Laura jeszcze nic o tym nie wie. Wydaje mi się , że
Nie będzie zadowolona bo jest tutaj jej przyjaciółka
I nie będzie chciała jej zostawić. Może powinienem przebudować bilet?
Albo porozmawiać z resztą i zgadać się tak żeby Alicja została tutaj
Bo Laura na pewno nie pozwoliłaby Alicji zostać samej.
A więc do roboty – pomyślałem.
Wstałem zwinnie żeby nie obudzić Laury. Wyglądała tak słodko a zarazem niewinnie kiedy spała.
Szybko poszedłem do łazienki wziąłem prysznic i wróciłem do pokoju.
Ubrałem kremowe spodnie , bordową bluzkę i sweterek włosy lekko roztrzepałem.
Zszedłem na dół. Podszedłem do lodówki wyciągnąłem 4 jajka i bekon.
Z szafki wyciągnąłem patelnię i zrobiłem jajecznicę. Usiadłem przy stole.
Jedząc śniadanie wyciągnąłem telefon i zalogowałem się na twittera.
Po odpisywałem na kilka tweetów i follownąłem kilka osób w tym Alicję którą znalazłem w znajomych u Laury.
Właśnie musze z nią pogadać. Włożyłem talerzyk do zlewu i udałem się do pokoju w którym śpi Alicja.
-wstawaj śpiochu –krzyknąłem
-jeszcze chwilka Liam – odparła a ja na to zacząłem się śmiać.
-tutaj Niall musimy pogadać , wstawaj !!
-nie możemy później ?
-nie to bardzo ważne .
-dobra dobra.
Podniosła się lekko z łóżka opierając się o jego ramę .
-a więc zamieniam się w słuch.
-jest taka sprawa
-kiedy masz w planach lecieć do Polski?
-a co wyganiasz mnie ?
-nie ,ale muszę wiedzieć .
-za tydzień.
-no to mam jeszcze jedną sprawę.
-no mów chcę już iść spać .
-mam zarezerwowane bilety na Ibizę dla mnie i dla Laury.
-O BOŻE ta to ma szczęście.
-daj mi skończyć.
-no okej haha.
-mam zarezerwowane bilety na Ibizę dla mnie i dla Laury na dzisiaj lot ma być o 22:00.
Ale ona pewnie nie będzie chciała żeby Cię zostawić , żebyś nie została sama czy coś.
Więc mam taki pomysł żebyś zamieszkała na ten tydzień gdy mnie i Laury nie będzie tutaj z chłopakami.
Przedłużysz swój pobyt o tydzień.
Co ty na to ?
-jasne nie ma sprawy , ale mogę zostać tutaj sama w końcu jestem już dużą dziewczynką.
-ale  Laura na pewno się na to nie zgodzi .
-no dobrze , dobrze ale co na to chłopacy?
-na pewno nie będą mieli nic przeciwko.
-no dobra , ale masz przerąbane bo już nie zasnę .
-to dobrze , pomożesz mi spakować Laurę , wstawaj.
-DLACZEGO JA ?
-bo jesteś jej przyjaciółką.
Weszliśmy po cichu do pokoju Laury żeby jej nie obudzić.
Wyciągnęliśmy walizki i  zaczęliśmy pakować jej rzeczy.
Wybraliśmy jej rzeczy w które ma się ubrać , nie obyło się bez sprzeczek.
Ale po uzgodnieniu wybraliśmy taki  strój w którym  będzie jej do twarzy.
Do walizki spakowaliśmy wszystkie pary krótkich spodenek , bluzek na ramiączkach i innych ciuchów.
Zostawiliśmy też kosmetyki żeby mogła się w miarę ogarnąć i wykąpać.
Z Alicją przybiliśmy sobie piątkę i wyszliśmy z pokoju z walizkami zostawiając je na dole.
Postanowiłem w podziękowaniu Alicji zrobić jej śniadanie.
Zrobiłem jej omlety które zjadła w przeciągu 5 minut.
Dołączyli do nas Harry i Zayn.
Widać było że nadal jest przybity , postanowiłem z nim pogadać jak facet z facetem.
-Zayn chodź na moment.
Wyszliśmy do ogrodu i usiedliśmy się na wielkiej bujanej huśtawce.
-stary wiesz jak miałem z Laurą nie ?
-no niby tak .
-byłem zalany i to samo od siebie wyszło , ale wybaczyła mi.
-ale nie zdradziłeś jej z jej najlepszą przyjaciółką , jest różnica?
-wyjaśnicie sobie wszystko i będzie dobrze , nie przejmuj się ,lepiej odciągnij Alicję od Liama bo nie będzie za fajnie.
Wymusił uśmiech i odszedł.
Czas obudzić moje kochanie , wstałem i wszedłem do domu.
Pobiegłem po schodach do góry.
-wstawaj słoneczko .
-nie ,nie , nie.
-liczę do 3.
-co się nie zaliczysz.
1.
2.
3.
- wstawaj .
-NIE , Niall daj mi spać .
- jest już 14, mam dla Ciebie niespodziankę .
Szybko zerwała się z łóżka.
-niespodziankę mówisz ? jaką ?
-idź się ogarnąć tutaj masz rzeczy reszta jest już spakowana , czekam na dole :J
-co ty kombinujesz?
-dowiesz się w swoim czasie , a teraz ruchy.
Zostawiłem ją w pokoju a sam zszedłem na dół .Tam wszyscy siedzieli w świetnych humorach.
Harry i Zayn postanowili wrócić już do domu.
Zostałem sam z Alicją. Muszę przyznać , że dziewczyna ma świetne poczucie humoru.
Po 30 minutach zeszła do  nas Alicja.
-no to co to za niespodzianka ?
-dowiesz się w swoim czasie , spakowałaś swoje kosmetyki ?
-nie , po co ?
-to chodź spakować.
Wziąłem ją za rękę i ruszyliśmy do pokoju. Wsadziła do torby kosmetyki i kilka innych rzeczy.
Wróciliśmy na dół. ,zrobiłem Laurze śniadanie a Alicja poszła się pakować w czasie gdy  Laura jadła pomogłem jej się pakować.
Wszystko poszło sprawnie. Za 2 godziny mieliśmy lot więc musieliśmy być na lotnisku trochę wcześniej.
Laura nadal nie wiedziała gdzie lecimy , ale na lotnisku pewnie się dowie.
Zamówiłem taksówkę która zawiozła nad do domu ‘direction’.
Wchodząc do domu zauważyliśmy Lou kłócącego się z Harrym.
Nie zwracając na to uwagi pobiegłem szybko do góry po moje walizki.Po drodze wpadłem do chłopaków powiedzieć , że zaraz wyjeżdżamy , Liam zaproponował nam że zawiezie nas na lotnisko.
Zeszliśmy na dół z chłopakami.
Dziewczyny właśnie sobie plotkowały .
-zbieramy się kochanie.
-idę idę .
Laura pożegnała się z przyjaciółką i wyszliśmy.
Liam podwiózł nas pod same lotnisko.
Pożegnaliśmy się i udaliśmy się w stronę odprawy .
Była straszna kolejka sama odprawa zajęła nam 35 minut .
Tuż po odprawie miła stewardessa pokazała nam miejsce w które mamy się udać , poszliśmy w stronę samolotu , weszliśmy i zajęliśmy miejsca.Lot miał trwać niecałe 20 godzin więc sporo czasu.Laura nie zadawała żadnych pytań , nadal nie wiedziała gdzie lecimy bo zasłoniłem jej oczy przy odprawie i reszcie.Pierwsze 10 godzin minęło spokojnie ,rozmawialiśmy sobie. Laura mówiła cały czas że zapomniała się pożegnać z siostrą i jej dziś nie widziała i że martwi się o nią ja na to odpowiedziałem jej tylko że jest duża i sobie poradzi.Włączyłem sobie piosenki w telefonie na słuchawkach , Laura zasnęła a ja siedziałem i myślałem sobie o wszystkim i też zasnąłem.Obudził nas miły głos stewardessy. ~PROSZĘ ZAPIĄĆ PASY ZA 5 MINUT LĄDUJEMY.
  ...........................................................................................
 IBIZA WITA  -krzyknęła niemiłosiernie .
-Niall na prawdę ?
-tak kochanie 
-dziękuje dziękuje dziękuje .
Po czym przytuliła się do mnie najmocniej jak potrafiła.
Po wylądowaniu od razu udaliśmy się do hotelu.










***
z rozdziałem męczę się od 14 xxx 
brak weny to jednak istna masakra.
ale jakoś dałam radę .
10 kom ? :> :* 

sobota, 14 kwietnia 2012

CD ROZDZIAŁU XIX



Louis jak zwykle opowiadał swoje wymyślone historie i dowcipy.Nikomu nie brakowało humoru , Liam z Alicją długo nie wracali więc postanowiłam do nich zajrzeć.Ci akurat wymieniali się śliną więc postanowiłam im nie przeszkadzać i wróciłam do chłopców.Opowiedziałam im co widziałam a Ci zaczęli gwizdać .Głupio mi się zrobiło bo w końcu Liam ma dziewczynę , bardzo fajną dziewczynę.Mam nadzieję , że wie co robi .Niall cały czas był myślami gdzie indziej , kiedy zapytałam co mu jest nic nie odpowiedział tylko pocałował mnie w policzek.Harry wpadł na pomysł żeby pojechać do jakiegoś klubu , wszyscy byli na tak.Poszłam zawiadomić o tym Li i Al ale oni woleli zostać w domu.Paula i ja chciałyśmy po drodze wjechać do domu żeby się przebrać i tak zrobiłyśmy.Wbiegłyśmy szybko do domu udając się do swoich pokoi po krótkiej chwili wyszłyśmy z nich ubrane w miarę dobrze ja ubrałam  <klik> a Paula była ubrana w <klik>.Szybko wyszłyśmy z domu i wsiadłyśmy do Podjechaliśmy pod Ministry of Sound podobno jest to największa dyskoteka w Londynie..Weszliśmy do środka , miliony osób , wielka scena i pełno kolorowych światełek.Zajęliśmy miejsca przy barze.Nie obyło się bez kilku fanek , które prosiły o zdjęcia i autografy , chłopacy nie mieli nic przeciwko.Zamówiliśmy sobie po drinkach każdy wziął po drinku Malibu a ja z Niall'em po Tequili.Wystarczyło kilka drinków żeby atmosfera się rozluźniła.Poszliśmy z Niall'em na parkiet po krótkiej chwili dołączył do nas Harry z Zaynem.Przetańczyliśmy 3 piosenki po czym  udaliśmy się w stronę baru , jednak to nie był dobry pomysł.Zamurowało nas po prosu zamurowało.
Jak ona mogła to zrobić Zayn'owi?Jak mogła go zdradzić z jego najlepszym przyjacielem?Z resztą Louis nic lepszy.Moja siostra okazała się zwykłą kretynką.Paula właśnie wymieniała się śliną z Louisem gdy my wszyscy na to patrzeliśmy , dopiero po krótkiej chwili zobaczyli że my stoimy nad nimi.Oderwali się od siebie i zaczęli przepraszać.Nikt nie miał ochoty zostać tutaj z nimi więc udaliśmy się do mnie do domu.Zayn wyglądał na załamanego postanowiłam z nim porozmawiać , wzięłam go za rękę i  pociągnęłam za sobą na taras.Usiedliśmy na ławce.Szczerze sobie porozmawialiśmy , Zayn opowiedział mi że od dawna się im nie układało i widział , że Paula i Louis coraz bardziej się ze sobą dogadują .Szkoda mi go było , ale pocieszałam go najmocniej jak potrafiłam.Jeden dzień tyle zmian jak to możliwe ?Miałam dość dzisiejszego dnia , wskazałam więc Hazzie i Zaynowi pokój mojej mamy w którym mają spać a sama z Niallem udałam się do swojego.Przebrałam się w piżamę i dałam Niallowi moją za dużą bluzkę do spania.Położyliśmy się  do łóżka.Leżeliśmy sobie rozmawiając o dzisiejszym dniu , Niall w połowie rozmowy zasnął.Musiał być strasznie zmęczony.Ja zaś nie mogłam zasnąć przez następną godzinę myślałam o Pauli.Nie wiem co jej do głowy przyszło , przecież była taka szczęśliwa.Zamęczona 1000 myślami na minutę zasnęłam.
no jest to największa dyskoteka w Londynie..Weszliśmy do środka , miliony osób , wielka scena i pełno kolorowych światełek.Zajęliśmy miejsca przy barze.Nie obyło się bez kilku fanek , które prosiły o zdjęcia i autografy , chłopacy nie mieli nic przeciwko.Zamówiliśmy sobie po drinkach każdy wziął po drinku Malibu a ja z Niall'em po Tequili.Wystarczyło kilka drinków żeby atmosfera się rozluźniła.Poszliśmy z Niall'em na parkiet po krótkiej chwili dołączył do nas Harry z Zaynem.Przetańczyliśmy 3 piosenki po czym  udaliśmy się w stronę baru , jednak to nie był dobry pomysł.Zamurowało nas po prosu zamurowało.
Jak ona mogła to zrobić Zayn'owi?Jak mogła go zdradzić z jego najlepszym przyjacielem?Z resztą Louis nic lepszy.Moja siostra okazała się zwykłą kretynką.Paula właśnie wymieniała się śliną z Louisem gdy my wszyscy na to patrzeliśmy , dopiero po krótkiej chwili zobaczyli że my stoimy nad nimi.Oderwali się od siebie i zaczęli przepraszać.Nikt nie miał ochoty zostać tutaj z nimi więc udaliśmy się do mnie do domu.Zayn wyglądał na załamanego postanowiłam z nim porozmawiać , wzięłam go za rękę i  pociągnęłam za sobą na taras.Usiedliśmy na ławce.Szczerze sobie porozmawialiśmy , Zayn opowiedział mi że od dawna się im nie układało i widział , że Paula i Louis coraz bardziej się ze sobą dogadują .Szkoda mi go było , ale pocieszałam go najmocniej jak potrafiłam.Jeden dzień tyle zmian jak to możliwe ?Miałam dość dzisiejszego dnia , wskazałam więc Hazzie i Zaynowi pokój mojej mamy w którym mają spać a sama z Niallem udałam się do swojego.Przebrałam się w piżamę i dałam Niallowi moją za dużą bluzkę do spania.Położyliśmy się  do łóżka.Leżeliśmy sobie rozmawiając o dzisiejszym dniu , Niall w połowie rozmowy zasnął.Musiał być strasznie zmęczony.Ja zaś nie mogłam zasnąć przez następną godzinę myślałam o Pauli.Nie wiem co jej do głowy przyszło , przecież była taka szczęśliwa.Zamęczona 1000 myślami na minutę zasnęłam.






**** 
dzisiaj postaram się dodać jeszcze jeden .
nie mam weny kurde. 
przepraszam  słaby jest wiem .
 ale nie mam warunków żeby pisać .
wszystko piszę na telu .
soory. 
6kom= nowy ? ; >


piątek, 13 kwietnia 2012

ROZDZIAŁ XIX

Obudził mnie budzik który sama sobie nastawiłam wieczorem punktualnie na 10:00.Dzisiaj Niall miał przyjechać więc chciałam wstać wcześniej .Wstałam poszłam do łazienki wzięłam prysznic.Wysuszyłam włosy i wymalowałam rzęsy.Wróciłam do pokoju przeszukałam szafę i wybrałam <klik>.Lubię nosić bejsbolówki.
Wyszłam z pokoju i udałam się do pokoju Alicji , ta jeszcze spała więc postanowiłam ją obudzić.Alicja nie wyglądała na zadowoloną więc pozwoliłam jej jeszcze pospać a sama musiałam się ogarnąć i jechać na lotnisko.Umówiłyśmy się , że przyjdę później do domu z Niallem.Przed tym zadzwoniłam do Niall'a o której dokładnie będą.Nie odebrał więc zadzwoniłam do Pauli ta też nie odebrała , Harry jako jedyny odebrał.
-gdzie już jesteście?
-za 15/20 minut będziemy na lotnisku , przyjedziesz ?
-nie wiem czy Niall chce bo nie odbiera ode mnie telefonów .
-rozładował mu się pewnie , jak chcesz to mogę Ci go dać.
-dzięki daj.
..
-czemu nie odbierasz telefonu ?
-przepraszam nie widziałem , przyjedziesz na lotnisko ?
-mhm , tak chyba tak.
-to dobrze ,cześć.
Coś jest nie tak i ja to czuje.Czyżby Niall już nic do mnie nie czuł?
Udałam się do kuchni , otworzyłam lodówkę w poszukiwaniu mojego ulubionego truskawkowego kefiru , wyciągnęłam go i zrobiłam dużego łyka.Czas się zbierać-pomyślałam.Wyciągnęłam telefon z kieszeni i zadzwoniłam do taksówkarza żeby przyjechał pod mój dom.Po 5 minutach był na miejscu.Wsiadłam to taksówki podając taksówkarzowi adres lotniska i od razu płacąc.Po 15 minutach byliśmy na miejscu od razu poszłam w stronę zatłoczonego fankami miejsca gdzie chłopacy mieli się pojawić za 5 minut.
Założyłam kaptur i przebiłam się przez tłum na sam przód.
Po krótkiej chwili zauważyłam chłopaków i Paule od razu do nich podbiegłam.
-cześć kochanie - krzyknął Niall.
Przytuliłam go najmocniej jak potrafiłam , poczułam miliony motylków w brzuchu , jakbym od nowa się zakochała jakbym przeżyła od nowa pierwszą miłość.
-tęskniłem .
-ja bardziej.
Pocałował mnie czule czułam , że jestem najszczęśliwszą osobą na świecie.
Poprzytulałam się też z resztą zespołu i Paulą .
Chłopacy porobili sobie kilka fotek z fankami rozdali parę autografów i udaliśmy się do samochodu który już za nami czekał.Po drodze chłopacy opowiadali mi o przygodach jakie przeżyli i co robili.Ja opowiedziałam im , że przyjechała do mnie przyjaciółka strasznie chcieli ją poznać więc obiecałam im , że wpadnie dziś z nią do nich.Chłopacy przytaknęli jak znak że się zgadzają.Najpierw pojechaliśmy do domu 'direction'.Niall mniej więcej poukładał swoje ciuchy i mieliśmy jechać do mnie , ale najpierw chciał coś zjeść.Więc poszliśmy do kuchni i zrobiłam mu tosty z serem.Zjadł chyba z 7.Przebrał się i mogliśmy wychodzić.Całą drogę szliśmy w milczeniu , ale ta cisza była oznaką tego jak się kochamy.
Weszliśmy do domu , Alicja najwidoczniej jeszcze spała więc zostawiłam Niall'a w jego ulubionym miejscu i poszłam do jej pokoju.Ta leżała w łóżku już ubrana i leżała w łóżku z laptopem na brzuchu.
-chodź na dół  Niall czeka.
-jak to już ? - jej mina była bezcenna
-tak już , no to idziesz? 
-jasne poczekaj wyłączę laptopa i zaraz zejdę. 
-poczekam.
Po chwili zeszłyśmy na dół , ale zostawienie Niall'a w kuchni nie było dobrym pomysłem siedział zajadając kanapki i popijając je moim kefirem.
-no ładnie zostawić Cię na chwile - zaśmiałam się 
-głodny byłem kotku. - odburczał.
-przed chwilą jadłeś , no ale nie ważne .poznaj to jest Alicja moja przyjaciółka. Alicja poznaj to jest Niall mój chłopak.
Miło się przywitali i postanowiliśmy od razu jechać do chłopaków. Alicja była lekko zdenerwowana ,bo była fanką One Direction i nie wiedziała jak zareaguje na ich widok.Podjechaliśmy pod dom 'direction'.
Chłopacy również miło przywitali Alicje , ta zaś nie miała żadnego problemu z reakcją.
Wieczór zapowiadał się miło , chłopacy mieli przygotowane po kilkanaście piw i różne smakołyki które oczywiście Niall zaczął jeść.Alicja i Liam złapali świetny kontakt i po kilku piwach wyszli na dwór.
cdn..





***
przepraszam już nie mam sił na kończenie , ta przeprowadzka mnie wykańcza cały rozdział pisany na telefonie - masakra.
brak weny i jebana klawiatura w telu która sie tnie .no nie ma co .
juto ciąg dalszy  ,sorry .
:** 

czwartek, 12 kwietnia 2012

ROZDZIAŁ XVIII

Obudził mnie telefon od Niall'a.Niestety nie zdążyłam odebrać a gdy dzwoniłam to on nie odbierał.Zmartwiło mnie to bo Niall nie dzwonił by do mnie o 6 rano  bo zazwyczaj sam wstaje około 9 nawet gdy mają wywiady.No nic teraz już na pewno nie zasnę.Wstałam i od razu udałam się do toalety.Wzięłam długi orzeźwiający prysznic ,zawinęłam się w ręcznik a włosy w tak zwany turban.Weszłam do pokoju po czym przeszukałam szafę w celu znalezienia mojej ulubionej bluzki którą dostałam od Alicji , niestety na marne.Musiałam ubrać co innego więc wybrałam <klik> .Ubrałam się chwyciłam telefon i zeszłam na dół.
Mama akurat robiła jajecznicę więc się załapałam.Dowiedziałam się , że Paula jechała razem z chłopakami.Przecież Niall mówił , że nie mogą nas zabrać.Po zjedzonym śniadaniu umówiłyśmy się , że o 11;00 idziemy na zakupy a później na lotnisko po Alicje.W tym czasie postanowiłam zrobić porządki w moich szafach i  w pokoju.Nie powiem , zajęło mi to ponad 2 godziny.Wykończona sprzątaniem , wzięłam laptopa do ręki i usiadłam się przy biurku.Włączyłam twittera.Chciałam zobaczyć co Niall dodawał , gdzie są bo ode mnie nie odbiera telefonu.Niestety żadnych nowych postów.Wróciłam do mnie na profil , wiele fanek dodawało różne zdjęcia postanowiłam pootwierać kilka z nich.Na pierwszym byli chłopacy  z Paulą gdzieś pod klubem na drugim Harry i Niall z jakimiś dziewczynami a na trzecim stał Niall przytulony z jakąś laską.Nerwy mi puściły , fanki pytały czy znam tą dziewczynę odpisałam im że nie i tak było.Znowu mnie oszukuje? to nie możliwe.
Nie chciałam dalej siedzieć na tym portalu więc przeszłam na skype tam był dostępny Maciek.Raz kozie śmierć.Nacisnęłam zieloną słuchawkę i czekałam aż odbierze.Nie musiałam zbytnio długo tego robić bo praktycznie od razu odebrał.
-cześć Maciek - zawołałam energicznie.
-o kto sobie o mnie przypomniał - odezwał sarkastycznie
-co ty mówisz? przecież nie zapomniałabym o Tobie.
-to czemu się nie odzywałaś ? obiecałaś nam wszystkim to , a jak do tej pory odezwałaś się tylko do Alicji.
-przepraszam , jakoś nie miałam czasu - skłamałam tak na prawdę zupełnie zapomniałam o obietnicy.
-mnie nie przepraszaj mi nie zależy , ale mogłabyś się odezwać do swoich koleżanek.
-Maciek co Cie ugryzło ?
-mnie? nie masz czasu nawet na pogadanie ze swoimi przyjaciółmi na skejpie tak jesteś zajęta tym swoim chłoptasiem ,ale jak wyjeżdża i nie masz nikogo to przypomniało Ci się że masz przyjaciół?
-dziękuje bardzo , nie zapomniałam o nikim .jesteście najważniejsi i nigdy o was nie zapomnę , ale wiecie telefony działają w 2 strony więc czemu ty się nie odzywałeś ?
-nie chciałem się narzucać , pewnie i tak byś nie odebrała.
-nie chciałeś się narzucać ?
-tak.
-wiesz dziękuję za taką rozmowę , cześć.
Rozłączyłam się natychmiastowo , jak oni mogli pomyśleć że o nich zapomniałam?Może faktycznie ich trochę zaniedbałam ,ale nic im by się nie stało gdyby to oni zadzwonili bądź napisali smsa.
Odłożyłam laptopa i zeszłam na dół mama była już gotowa.Wyszłyśmy z domu i udałyśmy się do pobliskiej galerii handlowej.Mama chciała kupić jakiś prezent jej nowemu facetowi i jakiś drobiazg jej przyjaciółce.
Obeszłyśmy prawie wszystkie sklepy.Ja zakupiłam sobie 3 pary nowych szpilek i jedne trampki nie zabrakło też nowych bluzek i bejsbolówki w stylu Zayna.Mama zaś kupiła śliczny błękitno-biało-siwy sweterek dla jej chłopaka i kremową bluzkę dla Pani Elizy , sobie oczywiście też nie odmówiła butów i innych rzeczy.
Po zakupach udałyśmy się do MilkShake City kupiłyśmy po shaku i wróciłyśmy do domu.
Rozpakowałyśmy swoje zakupy i zamówiłyśmy taksówkę która miałaby nas zawieść na lotnisko.
Taxi stała przed domem 5 minut po telefonie.Zadziwiające jest to jak szybko taksówkarze przyjeżdżają , w Polsce trzeba czekać około 20 minut.Taksówkarz zawiózł nas na lotnisko.Wysiadłyśmy idąc w stronę bramki z której ma wyjść Alicja.Długo nie musiałyśmy czekać bo z bramki wyszła moja piękna wesoła przyjaciółka.Przywitałyśmy się i od razu wróciłyśmy do taxówki która cały czas na nas czekała.Podjechałyśmy pod dom , wypakowałyśmy walizki z bagażnika i zapłaciłyśmy taksówkarzowi.
Alicji strasznie się spodobał nasz dom  a zwłaszcza jego wnętrze i pokój w którym będzie spała.
Alicja rozpakowała swoje rzeczy po czym poszłyśmy do kuchni na obiad.Po obiedzie włączyłyśmy sobie film.Resztę dnia spędziłyśmy na plotkowaniu i żaleniu się sobie.Robiło się coraz później a ja byłam coraz bardziej zmęczona tak samo jak i Alicja po podróży.Postanowiłyśmy się szybciej położyć.Alicja poszła do swojego pokoju a ja do swojego.Przebrałam się w piżamę i położyłam w łóżku.Miałam 1000 myśli na minutę.Czemu Niall nie oddzwonił ?Kim była ta dziewczyna z klubu?Czy moja mama musi wyjeżdżać?Czemu Niall nie chciał żebym jechała z nim?Miałam dość przykryłam głowę poduszką i zasnęłam.




*****
Kolejne dni mijały spokojnie.Mama wyjechała , ciężko było mi z tą myślą , że będę ją widywała kilkanaście razy w roku , ale to była jej decyzja jest już dorosła.Z Alicją codziennie chodziłyśmy na jakieś małe zakupy nie ominęły nas zabawy w Luna Parku , imprezy czy seansy filmowe w kinie.Tego mi brakowało , przyjaciółki.Jutro miał przyjechać Niall podczas tego tygodnia odezwał się zaledwie 5 razy zaś Paula dzwoniła codziennie opowiadając jak to jej jest cudownie , zazdrościłam jej jest w pięknym miejscu razem ze swoim chłopakiem.Ale najwidoczniej Niall nie chciał mnie tam .Alicja miała w planie zostać tutaj jeszcze kilka dni  co mnie cieszyło bo będzie mogła poznać Niall'a.Wieczorami zawsze chodziłyśmy na spacery bądź  biegać po parku.Nawet Maciek kilka razy do mnie napisał.Moje życie strasznie się zmienia , ale mi ta zmiana jak najbardziej odpowiada.Ali też się nie odzywała ,był to dobry znak.Dała sobie spokój.












**
a jednak jest.
spięłam się i napisałam .
 :) 
5kom=nowy rozdział .