środa, 11 kwietnia 2012

ROZDZIAŁ XVII

Przebudziłam się o godzinie 13;00 wiedziałam ,że dzisiaj Niall mnie zostawi na cały tydzień , nie wiem jak to zniosę.Chłopacy wylatują około 17 więc od razu postanowiłam obudzić Nialla.
-wstawaj śpiochu - krzyknęłam i zaczęłam po nim skakać. 
-dobrze dobrze ,ale właź ze mnie.
-a co z tego będę miała ?
Po tych słowach złapał mnie w tali i przyciągnął mocno do siebie i czule pocałował.Poleżeliśmy jeszcze chwilę w łóżku po czym wstaliśmy.Wzięliśmy szybko prysznic.Ubrałam się w <klik> a Niall ubrał jeansowe spodnie i biały t-shirt.Zeszliśmy na dół a tam siedzieli już prawie wszyscy oprócz Harrego.Przywitaliśmy się i poprosiliśmy Liama który akurat stał w kuchni żeby zrobił nam kawę .Po wypiciu kawy ,Niall chciał iść na śniadanie do mojej mamy ,oczywiście zgodziłam się.Skoczyłam szybko do góry po telefony i zeszłam na dół.
Niall czekał już na dworze , dołączyłam do niego.Na zewnątrz czekała już taksówka wsiedliśmy i podjechaliśmy pod mój dom.Wchodząc do domu zauważyłam kopertę leżącą pod drzwiami , chwyciłam ją i weszliśmy do środka.Mama strasznie ucieszyła się na nasz widok a bardziej na Niall'a niż na mój.Oni się bardzo polubili , chociaż nie wiem czy Niall polubił moją mamę czy jedzenie.Usiadłam przy stole a Niall poszedł do toalety.Mama szykowała nam jakiś jej specjał.Ja w tym czasie chciałam przeczytać list zaadresowany do mnie.Powoli rozdarłam kopertę i wyciągnęłam z niej zieloną kartkę.Widok treści zapisanej na kartce cholernie mnie przeraził , ktoś mi groził a ja domyślałam się że to może być Ali , ale pewności nie miałam. .Zastanawiałam się czy powiedzieć o tym Niall'owi ale postanowiłam , że nic mu nie powiem i zachowam to w tajemnicy.Ale po mojej twarzy od razu było widać że coś jest nie tak , bo jak Niall wrócił z łazienki spytał czy coś mi jest.Bałam się tego co będzie jak Niall wyjdzie , czy ona może mi w czymś zagrozić?Nie wiem ,ale na pewno nie dopuszczę do tego aby znowu zniszczyła nasz związek.Po zjedzeniu śniadania przygotowanego przez moją mamę  , porozmawialiśmy sobie o związku mojej mamy.Po jej twarzy było widać , że jest naprawdę szczęśliwa.Cieszę się z jej szczęścia i nie mam zamiaru stawać jej na drodze.Robiło się coraz później a Niall musiał się jeszcze spakować , więc postanowiliśmy już wrócić do domu 'direction'.Tym razem poszliśmy pieszo.Po drodze nie ominęło nas bez prośby o autograf Niall'a i zdjęcia.Niall nie chciał być w jakikolwiek sposób wredny więc porobił sobie kilka zdjęć i poszliśmy dalej.
Od razu po wejściu do domu , poszliśmy na górę .Pomogłam Niall'owi spakować najpotrzebniejsze rzeczy.Kosmetyki ciuchy i inne duperele.Została tylko godzinka do przyjazdu Paula , który ma zawieść chłopaków na lotnisko.W ten czas postanowiliśmy z Niall'em zrobić twitcama tak żeby Paul się nie dowiedział.Po 5 minutach widoczna była 40000 liczba oglądających ,nie wiem jak oni to robią.
Zadawali nam najróżniejsze pytania na większość z nich postaraliśmy się odpowiedzieć..
Szybko zleciała ta godzinka.Paul siedział już na dole.Na samą myśl , że muszę się pożegnać z Niallem serce mnie boli.Niall chwycił walizkę i zeszliśmy na dół.Wypiliśmy jeszcze po herbacie pogadaliśmy i chłopacy musieli się zbierać , chciałam jechać z nimi na lotnisko , ale Paul mówił że lepiej będzie jak zostane bo tam będzie masa fanek i nie wiadomo co im do głów strzeli.Pożegnałam się z każdym po kolei został tylko Niall.
Przytuliłam go najmocniej jak potrafię ,poczułam łzy spływające po moich policzkach.
-nie płacz kochanie , to tylko tydzień.po powrocie mam dla Ciebie niespodziankę.
-będę tęskniła.
Ostatni raz przytuliłam Nialla i czule pocałowałam.Wzięłam moje rzeczy i wyszłam razem z nimi.
Chłopacy wsiedli do samochodu ,pokiwałam im a oni mi odkiwali.
Wróciłam do domu i od razu udałam się  do pokoju.Włączyłam laptopa i zalogowałam się na skype.
Akurat dostępna była Alicja.Więc od razu zadzwoniłam
-cześć kochana ,już spakowana ?- zapytałam
-jeszcze muszę kilka rzeczy dopakować ,  Niall już pojechał?
Rozmawialiśmy tak jakieś 2 godziny.Alicja musiała już kończyć bo chciała się wcześniej położyć.
Pożegnaliśmy się i życzyłam jej dobrego lotu.
Przeszłam na twittera.Było dużo postów dotyczących naszego twitcama i komentarzy jaka to ja jestem ładna.Robiło mi się miło jak czytałam takie posty.Napisałam na tt tak ' dziękuje za twitcama , jesteście niesmowite' i drugi post brzmiał ' już tęsknię kochanie'.Odłożyłam laptopa i zeszłam na kolację.
Mama przyszykowała zapiekankę serową.Zjadłyśmy i szczerze sobie porozmawiałyśmy , Pauli nie było jeszcze w domu.Mama wyjeżdża pojutrze ,więc jutro chcemy spędzić dzień w jakiś inny sposób niż dotychczas.Może wesołe miasteczko  albo zakupy?Pożegnałam się z mamą i poinformowałam ją że idę się położyć i tak zrobiłam.Przebrałam się w piżamę i wskoczyłam do łóżka , wzięłam telefon do ręki i przeczytałam sms które dostałam jeden był od Nialla o treści ' już tęsknie kochanie' a drugi od nieznajomego  numeru jego treść była gorsza od Nialla 'pożałujesz suko , miłych snów'.Odłożyłam szybko telefon i przytuliłam się do poduszki.Po chwili zasnęłam.






****
przepraszam ,przepraszam nie mam weny :xxxx
10 kom ♥ = nowy rozdział .

wtorek, 10 kwietnia 2012

ROZDZIAŁ XVI

 tydzień później....

Wszystko jest idealnie , między mną a Niallem doskonale się układa..Niedługo czeka nas chwilowa rozłąka bo Niall wyjeżdża w tygodniową trasę z chłopakami.Z trudem będę żyła jakoś bez niego.Na razie mieszkałam u Niall'a a Zayn u Pauli .Mama oznajmiła nam , że wyjeżdża z powrotem do Polski bo tam kogoś poznała dlatego przeciągała z przyjazdem tutaj.Mam nadzieję , że dobrze jej się ułoży w życiu.Z tatą od dłuższego czasu się nie dogadywała , nawet nie wiemy gdzie tata teraz przebywa.Będzie nas odwiedzała i przesyłała pieniądze na konto.Będę za nią tęskniła ,ale jakoś damy radę.W czas tygodniowej trasy chłopakow przyejżdża do mnie Alicja , cieszę się ponieważ długo nie widziałam mojej najlepszej przyjaciółki.Danielle wyjechała 2 ni temu ,ta dziewczyna pomogła otrząsnąć mi się po chwilowym rozstaniu z Niallem , Danielle obiecała , że niedługo znowu przyjedzie.Dni spędzaliśmy raz w kinie raz w domu.Niall polubił moją mamę a w szczególności jej obiady , codziennie przychodziliśmy do mojej mamy na domowe obiadki jej wykonu.Niallowi brakowało takiej kuchni.....Było zbyt idealnie żeby było prawdziwie ,czułam ,że nie długo stanie się coś złego.


***Niall***

Obudziłem się o 8 , nie mogłem spać miałem senne koszmary.Obok mnie leżała Laura , jak zwykle wyglądała słodko ,nie chciałem jej budzić więc lekko odsunąłem jej rękę z mojego brzucha i powoli wstałem.Burczało mi w brzuchu więc jedynym rozwiązaniem było zjeść śniadanie.Schodząc po schodach słyszałem Liama rozmawiającego przez telefon.Kłócił się z kimś , była to jakaś dziewczyna.Gdy mnie zobaczył od razu zakończył rozmowę.Nie chciałem go wypytywać bo wiem jak bardzo tego nie lubi.Podszedłem do lodówki wyciągnąłem mleko i nalałem do szklanki , zrobiłem sobie kanapki z serem ogórkiem i pomidorem , takie jak lubię.Wziąłem szklankę oraz talerzyk i udałem się na taras.Usiadłem na ławce , promienie słońca świeciły mi prosto w twarz.Jedząc kanapki myślałem co będzie gdy nie będzie mnie przez ten tydzień.Na pewno zrekompensuję Laurze ten tydzień.Wstałem po laptopa i z powrotem usiadłem na ławce .Włączyłem stronę wycieczek do ciepłych krajów.Przeszukałem z jakieś 100 ofert najbardziej korzystniejsza wydała mi się Ibiza.Zarezerwowałem 2 bilety na za 2 tygodnie.Wybrałem najdroższy i najlepszy hotel , teraz tylko wystarczy odebrać bilety w najbliższym biurze podróży.Jestem ciekawy co na to moja królewna.A właśnie jest już po 9 a ona nadal śpi.Wstałem wszedłem do domu położyłem laptopa naczynia włożyłem do zlewu i ruszyłem do mojego pokoju.Wszedłem do pokoju Laura nadal leżała w tej samej pozycji co wcześniej.Ustałem nad nią i pocałowałem w czoło.Nic nie dało więc zacząłem ją gilgotać.Ta od razu się obudziła i zaczęła wyzywać .Nie odpowiadając jej czule ją pocałowałem.Przyciągnęła mnie do siebie i leżeliśmy tak wtuleni w siebie.Będzie mi tego brakowało przez ten tydzień.Ale na Ibizie wszystko nadrobimy.
-kochanie wstajemy.
-jeszcze chwilę.
-chodź chodź.
Chwyciłem ją za rękę i wziąłem ją na ręce.I zaniosłem pod sam prysznic.Rozebraliśmy się i weszliśmy do wanny.Leżeliśmy sobie bawiąc się pianą.Laura cały czas robiła mi brodę z piany i śmiała się ze mnie.
Cały czas dolewaliśmy ciepłej wody , chwila relaksu była mi wskazana.Wyszliśmy z wanny zawijając się ręcznikami.Ku naszemu zdziwieniu na łóżku siedział Harry 
- a co wy tam razem robiliście ponad pół godziny ? -zapytał zaciekawiony
- raczej co ty tu robisz ? -zmieniłam szybko temat. 
- chciałem się was spytać czy idziecie dzisiaj z nami do jakiegoś clubu.
Po krótkim zastanowieniu odmówiliśmy.Ja na jakiś czas miałam dość imprez ,woleliśmy spędzić czas razem tylko ze sobą.Harry i reszta poszli na imprezę a my zostaliśmy w domu.Zamówiliśmy sobie pizzę i włączyliśmy sobie film.Potem kolejny i kolejny.Tak minął nam cały wieczór.Leżeliśmy na kanapie wtuleni w siebie zajadając popcorn.W pewnym momencie wzywała mnie natura , udałem się do łazienki by skorzystać z potrzeb.Po powrocie zauważyłem smutną minę Laury , od razu wiedziałem że coś się stało.
- nadal się z nią kontaktujesz? -spytała ze smutnym głosem
- z kim ?
-z Ali - jej oczy napełniały się łzami.
- nie , skąd Ci to przyszło do głowy ?
- znowu kłamiesz!chyba widziałam co do Ciebie wypisuje.
-kochanie uspokój się , ona do mnie pisze ja jej nie odpisuję ,uwierz mi - pocałowałem ją w czoło.
-przepraszam ,ale chyba jestem już przewrażliwiona.
Wróciłem na kanapę ponownie przytulając się do Laury.
Po 4 filmie z rzędu poczułem lekką senność tak jak i Laura która cały czas ziewała.
Zaproponowałem jej żebyśmy poszli się położyć.
Wróciliśmy do pokoju przebierając się w piżamy , wskoczyliśmy do łóżka przytulając się jeszcze mocniej.
Długo nie brakowało bo nasze oczy powoli zamykały się , obydwoje zasnęliśmy.




**Harry**
Po odmowie Nialla i Laury zszedłem na dół oznajmić reszcie , że jedziemy bez nich.Poleciałem jeszcze do pokoju się przebrać.Ubrałem kremowe spodnie i biały t-shirt.Chłopacy również byli poprzebierani tak jak i Paula która wyglądała dzisiaj prześlicznie.Zayn i Niall jak zawsze mieli szczęście do dziewczyn.A ja i Louis musieliśmy cieszyć się , że mamy siebie nawzajem.Może jednak Larry istnieje?-pomyślałem sobie i w głębi siebie zacząłem się śmiać.Pod domem stała już duża taksówka , od razu na samym wejściu zapłaciłem taksówkarzowi i podałem adres na który ma nas zawieść.Podczas drogi zdążyliśmy wypić po jednym piwie.Podjechaliśmy pod wielki budynek.Wchodząc do środka zauważyłem większość dziewczyn i może z 30 chłopaków , pomieszczenie było na prawdę duże.Zajęliśmy miejsca przy barze zamawiając po drinku malibu.Impreza powoli się rozkręcała każdy z nas miał już wypite po jakieś 4 drinki nikt nie zważał na to że jutro mamy wyjazd.Postanowiłem wyjść na parkiet.Z początku tańczyłem sam ,ale po chwili dołączyła do mnie piękna blodnynka.Tańczyliśmy przez 2 piosenki po tym zaprosiłem ją na drinka.Nazywa się Jessica od razu przypadła mi do gustu.Ma świetne poczucie humoru.Postanowiliśmy się przejść , przedstawiłem chłopakom Jessice i powiedziałem że idziemy się przejść.Wyszliśmy z clubu w stronę parku.Przeszliśmy się ulicami parku robiło się coraz zimniej widziałem jak marznie więc dałem jej moją bluzę.Dziewczyna oznajmiła mi że musi już wracać do domu więc odprowadziłem ją , wymieniliśmy się numerami telefon.Przytuliłem ją na pożegnanie i sam udałem się do domu.Wszedłem po cichu żeby nie obudzić Nialla i Laury.Udałem się do pokoju ,powoli rozebrałem się do naga i położyłem się w łóżku.Wysłałem Jessice smsa 'dobranoc śliczna' nie musiałem długo czekać na odpowiedź bo po 2 minutach odpisała ' dobranoc'.Wtuliłem się w poduszkę i zasnąłem.
























*****
rozdział taki jakiś nijaki.
bez składu.
ale nie mam weny więc soory .
nawet trochę dłuższy .
dziękuje wam że odwiedzacie tego bloga :) 
5kom = nowy rozdział .

poniedziałek, 9 kwietnia 2012

ROZDZIAŁ XV

-o cześć -przywitała mnie miło
-cześć ? chyba sobie kpisz.
-może wejdziesz do środka?
Weszłam do środka , dom całkiem nieźle urządzony pełno zdjęć z Niall'em.Może ta dziewczyna ma obsesje ?
-co tam u Ciebie ? -zapytała tak od siebie.
-ty się pytasz co u mnie , słuchaj suko zniszczyłaś mój związek , zniszczyłaś moje życie jesteś zadowolona , pytam się jesteś zadowolona ?
-nawet nie wiesz jak bardzo , najwidoczniej Nialler się za mną stęsknił .Tak szybko dał się zbajerować jak widać nie dawałaś mu tego czego potrzebuje mężczyzna potrzebował zaspokojenia.
W tej chwili przegięła.Wstałam walnęłam jej pięścią w twarz aż poczułam lekki zgrzyt.Wzięłam torebkę i wyszłam.Liam nadal czekał.Wsiadłam do samochodu wycierając zakrwawioną rękę o spodnie.
-coś ty zrobiła ? -spytał przerażony
-załatwiłam to co chciałam.
-mam się bać ?
-raczej nie.
Poprosiłam Li , żeby zawiózł mnie do domu.Podziękowałam mu i weszłam do domu.Tam czekała mnie niespodzianka - mama.
-mamuś czemu nie powiedziałaś , że przyjeżdżasz ?
-niespodzianka.
Podeszłam do niej przytulając ją najmocniej jak potrafię.
-mamuś przepraszam ,ale jestem zmęczona pójdę się położyć ,pogadamy jutro .
-idź idź .
Wchodząc do pokoju myślałam że dostanę zawału.W pokoju siedział Niall.
-czego ty tu chcesz ?
-pogadać.
-nie mamy o czym.
-chyba jednak mamy.
-no to słucham tłumacz się.
-najpierw usiądź
-mhm.
-na początku powiem Ci ,że nic nie pamiętałem.byłem całkiem zalany nie wiedziałem co robię.wykorzystała tą sytuację , zawsze chciała się do mnie zbliżyć ,ale nigdy nie dawałem jej szansy.teraz gdy tylko pojawiła się okazja wykorzystała to.na prawdę żałuję , chciałbym cofnąć czas gdyby tylko się dało.KOCHAM CIĘ jak nigdy nikogo innego.ona jest chora psychicznie.Laura wybacz mi.
Łzy napełniały moje oczy ,wymiękałam.
-Laura posłuchaj , zrobię wszystko żebyś mi wybaczyła .Nie potrafię bez Ciebie żyć , cały czas o Tobie myślę.Daj mi ostatnią szansę.


Nic nie odpowiedziałam tylko przytuliłam go do siebie.
-dam Ci szansę , ale musisz obiecać mi że więcej nie spotkasz się z nią.
-dla Ciebie wszystko.
Nie wiem czy będę mogła zapomnieć o tym co zrobił ,ale przynajmniej spróbuję.

Resztę dnia spędziliśmy u mnie w pokoju leżąc i rozmawiając.Wyjaśniliśmy sobie resztę spraw i zaproponowałam Niall'owi żeby dzisiaj został u mnie , zgodził się .Opowiedziałam mu o spotkaniu z Ali i o tym że chyba złamałam jej nos ten odsunął się ode mnie udając , że się boi.
Leżeliśmy wtuleni w siebie ,brakowało mi go przez ten dzień .
Czułam przy nim że nic mi nie grozi , zupełnie bezpiecznie .
Po kilku godzinach niczego nierobienia zrobiłam się senna.
Pocałowałam Nialla w policzek i zasnęłam.








*** 
nie potrafię pisać długich rozdziałów xd :D
 ale wolę dodać 2 krótsze w jeden dzień .
5 kom = nowy rozdział .

MACIE JAKIEŚ PYTANIA DOTYCZĄCE ROZDZIAŁÓW ?
BĄDŹ PROPOZYCJE DALSZYCH LOSÓW BOHATERÓW ?
NAPISZ TUTAJ http://ask.fm/xOneDirectionx 
DZIĘKUJE WAM ZA WSZYSTKO :)






















ZIALL <3

ROZDZIAŁ XIV

W drzwiach stała Ali.Wpuściłem ją niechętnie do środka.
-co ty tu robisz ? -zapytałem zezłoszczony
-przyszłam odwiedzić mojego przyjaciela.
-nie musiałaś.
-no już nie mów , że Ci się wczoraj nie podobało.
-nie podobało się , byłem zalany a ty to wykorzystałaś.
-liczy się to co było , nieważne że pod wpływem alkoholu ,twoja dziewczyna nie będzie zadowolona.
O nie teraz to przegięła.
-odwal się od Laury , rozumiesz ?
-no nie wiem kochanie.
-nie mów do mnie kochanie ,lepiej już będzie jak pójdziesz.
-pozdrów swoją dziewczynę ode mnie. do zobaczenia  - zaśmiała się szyderczo.
Co ona sobie wyobraża?Niech tylko powie coś Laurze , zabije ją.
W drzwiach stanęła Laura z niezbyt miłą miną. Musiały się minąć , a co jak Ali powiedziała coś Laurze
Przytuliłem ją najmocniej jak potrafiłem ,brakowało mi tego ona odwzajemniła uścisk.
Znowu poczułem to ciepło w środku.Wziąłem ją za rękę i poszliśmy usiąść się na kanapę.
Zaproponowałem jej żebyśmy wyszli się gdzieś przejść a później na kolację do restauracji.
Skoczyłem szybko na górę się przebrać ubrałem ciepłą bluzę i spodnie jeansowe.
Nie mogłem znaleźć telefonu , a no tak przecież zostawiłem go na dole.
Wróciłem na dół , ale Laury już nie było , zdziwiłem się w końcu mieliśmy razem wyjść.
Usiadłem się na kanapie , zastanawiałem się gdzie ona poszła.Zauważyłem mój telefon który leżał na stole , ale przecież wcześniej zostawiłem go na kanapie , dziwne.Chwyciłem go i w jednej chwili zrozumiałem dlaczego Laura wyszła , otworzony był sms od Ali jego treść mnie przerażała 'jeszcze raz dziękuje za tą noc , było cudownie prawie tak jak za starych czasów.w końcu zrobiliśmy to na co kiedyś tak czekałeś .mam nadzieję , że wytłumaczyłeś twojej dziewczynie że to koniec.kocham cię Ali xx.' .Czy ta dziewczyna zwariowała ?
Muszę jechać do Laury to wszystko wytłumaczyć.Zadzwoniłem po taksówkę która po 5 minutach była pod domem.Podałem taksówkarzowi adres na który ma jechać ale po drodze ma wjechać do kwiaciarni..W ciągu 15 minut dojechaliśmy zawsze zajmowało to więcej niż 20 minut , zapłaciłem i wyszedłem.Podszedłem do drzwi momentalnie moje serce podskoczyło do góry.Zapukałem do drzwi , drugi raz , trzeci raz.Nikt nie otwierał.Stałem pod drzwiami jakieś pół godziny , w środku nie było słychać żywej osoby.Położyłem kwiaty pod  domem .No nic , pieszo wróciłem do domu , po drodze myślałem sobie o tym jak mam jej o tym powiedzieć.Wchodząc do domu zauważyłem lekko uchylone drzwi.Wszedłem a tu znowu nie miły widok.
-Ali czego ty tu chcesz ?- oburzyłem się.
-chyba nie myślałeś , że tak łatwo ci odpuszczę.
-ZNISZCZYŁAŚ MÓJ ZWIĄZEK !! zadowolona ?
-nawet nie wiesz jak bardzo .
-wyjdź stąd.
-kochanie chyba nie wiesz co mówisz.
W tej chwili wyprowadziła mnie z równowagi chwyciłem ją za włosy i wyprowadziłem na zewnątrz trzaskając drzwiami.
-jeszcze tego pożałujesz miśku - krzyczała zza drzwi.
Mam dość - tylko ta myśl chodziła mi po głowie.Wysłałem Laurze chyba z 20 sms  o treści musimy pogadać  , wszystko Ci wytłumaczę.Nie miałem na nic siły , wszedłem na górę po drodze posprawdzałem pokoje chłopaków bo dziwne żeby żadnego nie było w domu w pokoju leżał tylko Harry reszty nie było.Poszedłem do mnie do pokoju , położyłem się na łóżku i zasnąłem.






**Laura**
Po telefonie Nialla od razu przebrałam się i pojechałam do niego taksówką.Przed drzwiami stała wkurzona dziewczyna i w pewnej chwili coś zaczęło mi świtać , widziałam ją wczoraj tylko nie pamiętam z kim.
Weszłam do środka Niall od razu do mnie podszedł i przytulił mocno tak jakby nie robił tego przez wieki , odwzajemniłam uścisk.Usiedliśmy się na kanapie Niall zaproponował żebyśmy się przeszli gdzieś oczywiście zgodziłam się.Podczas gdy poszedł się przebrać dostał smsa strasznie mnie ciekawiło od kogo był to nieznany numer wiem że nie powinnam ale chwyciłam telefon i nacisnęłam na kopertę.Patrząc na ten sms łzy same napływały mi do oczu , powoli spływały po moich policzkach.Położyłam telefon na stole i wybiegłam z domu z płaczem jak mała dziewczyna która nie dostała lizaka.Wszystko z wczoraj zaczęło mi się przypominać , widok Nialla całującego tą dziewczynę , pomoc Liama i dziewczyny.Nie chciałam wracać do domu gdzie byłabym zasypywana masą pytań więc poszłam do parku w którym kiedyś przesiadywałam z Niall'em  , szłam spory kawałek.Wszystkie wspomnienia wróciły , nasz pierwszy pocałunek wszystko.Czułam się jak totalna idiotka.Chciałam żeby on był teraz przy mnie , całował , pocieszał  ,ale przecież to przez niego cierpię.
Miałam ochotę pogadać z tą dziewczyną ,ale jak miałam się z nią skontaktować skoro nawet nie wiem jak ma na imię? wiem Liam.Wyciągnęłam telefon z kieszeni wybrałam numer Liama i nacisnęłam zieloną słuchawkę.
...1 sygnał 
...2 sygnał.
-Laura ?
-kim jest ta dziewczyna ? -zapytałam szlochając.
-jaka dziewczyna?
-nowa dziewczyna Niall'a - odpowiedziałam ze skruchą.
-przestań to nie jest jego dziewczyna , możemy się spotkać ?  wytłumaczę Ci to .
-dobrze , jestem w St.Jame's Park.
-zaraz będę.
Usiadłam się na ławce , moje oczy były całe spuchnięte czułam zmęczenie .Na dworze robiło się coraz ciemniej i zimniej.Przy mojej ławce usiadł Liam.
-mała nie płacz.-powiedział z troską.
-a mam być szczęśliwa?
-Niall był zalany ,on nic nie pamiętał ja mu to powiedziałem , bo widziałem to na własne oczy.
-o-ona była u niego.
-jego nic nie łączy z nią.
-po jej słowach , zrozumiałam co innego .Nieważne to już skończone , możesz mi powiedzieć tylko jak ona się nazywa i gdzie mieszka ?
-po co Ci to wiedzieć ? chyba nie chcesz iść do niej.
-chcę , powiesz mi czy sama mam się dowiedzieć ?!
-chodź zawiozę Cie.
-dzięki.
Wsiedliśmy do samochodu , nie jechaliśmy za długo jej dom znajdował się jakieś 4 kilometry dalej.
Wysiadłam dziękując Liamowi.Ten złapał mnie za ramię .
-nazywa się Ali ,to stara przyjaciółka Niall'a nie rób nic głupiego ja tu poczekam.
-dziękuje  , przytuliłam go lekko.
Po drodze do drzwi czułam się jakbym zaraz miała kogoś zabić.Zapukałam do drzwi 1 raz  ,ale to wystarczyło w drzwiach stała piękna brunetka z wielkimi brązowymi oczami.
-ZADOWOLONA JESTEŚ?! -krzyknęłam



**
jakiś taki wyszedł .
liczę na wasze komentarze :)
5 kom = nowy rozdział .

ROZDZIAŁ XVIII

**Niall**
Obudziłem się o 9:00 ze strasznym bólem głowy postanowiłem zejść na dół po tabletki.Na dole siedział tylko Liam który nie wyglądał za dobrze ,był jakby przemęczony.Wziąłem 2 tabletki z szafki i popiłem wodą.Usiadłem obok Liama pytając co mu jest.Niestety nie takiej odpowiedzi się spodziewałem.
-ty się mnie pytasz co mi jest? - zapytał oburzony
-czy to takie dziwne że martwię się o kumpla?
-może zajął byś się tą twoją przyjaciółeczką Ali.
-Ali przyjechała ?- zapytałem ze zdziwieniem , nic o tym nie wiem.
-nie pamiętasz nic z wczoraj ?
-nie
Liam wstał z miejsca , strasznie się zdenerwował , a ja nie wiedziałem o co mu chodzi ale podejrzewałem że zaraz się dowiem.
-może chcesz wiedzieć co wczoraj odwaliłeś ?
-kiwnąłem lekko głową co znaczyło , że tak.
-STARY całowałeś się z Ali na oczach Laury.
-że co ?
-nie przerywaj mi ! gdy ta była cała zapłakana odwiozłem ją do domu , ale wróciłem.nie było Cie na dole a Danielle mówiła , że poszedłeś na górę więc poszedłem na górę i ku mojemu zdziwieniu bzykałeś się z Ali.
to znaczy nie wiem czy zaszło coś głębszego ale na pewno nie żałowaliście sobie uczuć i śliny.


Momentalnie zamurowało mnie.Co ja zrobiłem ? znowu ją zdradziłem , zachowałem się jak ostatni kretyn.
-muszę do niej jechać - wstałem i chwyciłem telefon do ręki w celu zamówienia taxi.
-ona nie pamięta.
-kto?
-Laura , za dużo wypiła i film jej się urwał , Danielle i Paula też nie  ,ale nie wiem co z resztą .
-CZYLI WSZYSCY WIEDZĄ ?!
-nie moja wina , że jesteś takim idiotą.
-Powiesz jej ?
-lepiej będzie jak na razie zatrzymamy to w tajemnicy , ale kiedyś będziesz musiał jej powiedzieć . a z chłopakami się pogada chociaż wątpię , że coś pamiętają.
-dzięki stary , a teraz przepraszam  muszę iść się ogarnąć i jadę do Laury.
-daruj sobie , lepiej do niej zadzwoń .
-dzięki.


Wróciłem do pokoju , wziąłem długi orzeźwiający prysznic , który w miarę pomógł mi się ogarnąć.
Ubrałem moją ulubioną czerwoną koszulkę i szare dresy.Chwyciłem laptopa ,telefon i rzuciłem się na łóżko.
Było mi cholernie ciężko z tym , że tak strasznie skrzywdziłem osobę na której mi zależy.Czemu ja zawszę potrafię wszystko doszczętnie zniszczyć ?!Włączyłem laptopa ,zalogowałem się na twitterze.Było  cholernie dużo zdjęć z wczorajszej imprezy w tym były moje zdjęcia z Ali , na szczęście na żadnym nie widać żebyśmy byli bliżej siebie .Wszedłem na tt Laury , nie było żadnych nowych postów więc wyłączyłem laptopa i odłożyłem na szafkę nocną.Chwyciłem do ręki telefon  ,wybrałem numer Laury i nacisnąłem zieloną słuchawkę.Serce zaczęło bić mi 3 razy mocniej.
..1 sygnał
..2 sygnał
..3 sygnał.
-Halo? Niall ?
-cześć skarbie
-czemu wczoraj nie zostałeś u mnie ?
-bo poszłaś  trochę szybciej.
-aha ,szczerze to nic nie pamiętam - zaśmiała się.
-ja też nie kochanie :*
-co ty na to żebyś wpadł do mnie dzisiaj ?
-może ty wpadniesz do mnie ?
-no dobrze , za godzinkę u Ciebie?
-czekam :*
-cześć:*


Jak ja jej to powiem?Ona się załamie,nie wiem co robić.JESTEM KOMPLETNYM IDIOTĄ.
Wstałem z łóżka zszedłem na dół, chłopaków nadal nie było , udałem się do kuchni.
Zrobiłem sobie kanapki usiadłem przy stole i wziąłem się na jedzenie kanapek.Włączyłem piosenki na telefonie i zacząłem myśleć o tym co będzie.Może powinienem porozmawiać z Ali ?NIENIE.Nie wiem co to teraz będzie , jestem w kropce.
Brudny talerzyk włożyłem do zlewu i poszedłem usiąść się na kanapie.Włączyłem telewizor na mtv.Oglądnąłem sobie 'Co na to tato?' akurat w tym samym czasie gdy ktoś pukał do drzwi.Wstałem a w drzwiach zobaczyłem osobę która zjawiła się w nieodpowiednim momencie.






**
cholerny brak weny xxxx
przepraszam.
tutaj można pisać , pytać i opisywać swoje wrażenia o blogu :D
 http://ask.fm/xOneDirectionx
5 kom = nowy rozdział .
już się biorę za pisanie następnego :D:D

niedziela, 8 kwietnia 2012

ROZDZIAŁ XVII

**Laura**
Obudziłam się rano ze strasznym bólem głowy i kacem.Pierwszy raz nie pamiętam nic z dnia w którym piłam.Wstałam do kuchni po aspirynę.Poszłam do łazienki wzięłam długi prysznic który w miarę mnie zrelaksował.Wróciłam do pokoju ubrałam się w <klik>.Ciekawiło mnie czy Paula też jest w domu weszłam do jej pokoju i ujrzałam Danielle i Paule śpiące razem..No nic - pomyślałam i udałam się z powrotem do pokoju.Chwyciłam do ręki telefon była już godzina 13;00 a tu zero telefonu od Niall'a.Zawsze z rana czekało na mnie nieodebrane połączenie bądź jakiś słodki sms a dzisiaj nic.Postanowiłam do niego zadzwonić , ale miał wyłączony telefon.Próbowałam też do Harrego to samo.Więc postanowiłam , że zadzwonię do Liama.
-cześć Liam
-cześć Laura.
-co się dzieje z Niall'em ? czemu ma wyłączony telefon?
-ty się pytasz co z nim ?rozładował się prawdopodobnie.
-no tak, co w tym dziwnego to mój chłopak.
-nie pamiętasz nic z wczoraj tak ?
-a coś się stało ?
-nie nie , przepraszam muszę kończyć. a i jeszcze jedno pytanie jest u was Danielle ?
-tak śpi razem z Paulą , powiedz Niall'owi żeby naładował telefon , cześć .
-no okej , cześć .
Zdziwiło mnie zachowanie Liama , był taki zaskoczony jak zapytałam o Niall'a.Co się stało wczoraj ? nic nie pamiętam , będę musiała spytać dziewczyn jak się obudzą.Zgłodniałam więc poszłam do kuchni i zrobiłam sobie jajecznicę i mocną kawę .Usiadłam przy stole biorąc laptopa który leżał obok.Jedząc jajecznicę zalogowałam się na twitterze.Było wiele postów do Eda związanych z wczorajszą imprezą do mnie też z pytaniem czemu tak szybko poszłam i takie różne. Nawet nie pamiętam o której wróciłam więc nic nie odpisałam tylko wyłączyłam laptopa.Na dół zeszła Danielle trzymając sie za głowę , wiedziałam o co chodzi więc wstałam i podałam jej aspirynę i szklankę wody , dziewczyna podziękowała.
-Danielle co się wczoraj wydarzyło ?
 -nie pamiętam-zaśmiała się.
-ja też nie -również się zaśmiałam.
Dziwne pierwszy raz nie pamiętam , a nawet tyle nie wypiłam.Po chwili zeszła Paula która również za dobrze nie wyglądała  więc i tej podałam tabletkę.Pauli również spytałam co wczoraj się działo i o której wróciłyśmy ale ta też nie wiedziała.Powiedziała że pamięta tylko jak dzwoniły po taxówkę.No nic , za dużo się nie dowiedziałam..Danielle spytała czy pożyczę jej jakieś ciuchy bo nie chce ubierać się znowu w sukienkę.Udałyśmy się do mojego pokoju , Danielle oglądała wszystkie rzeczy ze zdziwieniem i cały czas mówiła 'jezu ile ty masz rzeczy' z tony ciuchów wybrała <klik>.Zeszłyśmy na dół , Danielle chciała wracać do domu więc zadzwoniła do Liama żeby po nią przyjechał.I tak zrobił bo 20 minutach był już pod domem.Danielle podziękowała za nocleg i za pożyczone rzeczy i poszła.Ja nie mając siły na nic poszłam do pokoju położyłam się na łóżku i zasnęłam.






**Liam**
Po telefonie Danielle od razu zerwałem się z łóżka obudziłem Niall'a który ledwo co wstał zawiozłem go do domu , przebrałem się i pojechałem od razu po Danielle.Wróciliśmy do domu , wszyscy cały czas spali.
Danielle poszła do pokoju i też się położyła w tym czasie mogłem sobie spokojnie pomyśleć.
Co mam teraz zrobić ? Powiedzieć prawdę Laurze?Niall pewnie też nic nie pamięta tak jak i reszta.
Może lepiej gdy nikt się nie dowie?Ale przecież ta dziewczyna to była przyjaciółka Niall'a ona na pewno nie zapomniała.Co jeżeli jednak doszło do stosunku ?.Co jak będzie go nachodzić?cały czas zadawałem sobie najtrudniejsze pytania.Nie chcę okłamywać Laury ,z Niall'em na pewno porozmawiam i przedstawię mu zaistniałą sytuację , ale najlepiej w tej chwili będzie jak się położę jestem wykończony.Poszedłem do pokoju otworzyłem drzwi zobaczyłem śpiącą Danielle , była taka słodka i niewinna.Nie wiem jak Niall mógł zdradzić tak swoją dziewczynę , tak wpływ alkoholu ale w końcu rozumu nie stracił.Położyłem się obok Danielle lekko ją przytulając , zasnąłem.






**
Miał być dłuższy  ,ale to jutro :)
powiem wam , że na razie się trochę uspokoi ale później Niall przeżyje szok.
5 kom = nowy rozdział :D